Po recenzji pierwszego batona Raw Bite – Jabłko z cynamonem, nie mogłam przestać myśleć o pozostałych batonikach z serii.. Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora tych batoników (klik) mam okazję spróbować wszystkich i podzielić się z Wami moją opinią. Dla przypomnienia: seria Raw Bite to wegańskie, bezglutenowe batony, które nie zawierają cukru i mają zadziwiająco cudownie krótki skład. Po ostatnim zachwycie kosmosem (klik) – batonie od polskiej firmy produkującej batony w technologii raw, postanowiłam, że zacznę od smaku kakao. Jak myślicie? Jest tak dobry jak konkurent? Zapraszam

Opakowanie:
Baton znajduje się w brązowym , foliowym opakowaniu, na którym poza nazwą i smakiem batona, nie znajduje się właściwie nic więcej. Kolor papierka nawiązuje do jego smaku – surowego kakao. Jak u poprzednika (klik) proste opakowanie = dobry smak, prosty skład, bez zbędnych udziwnień.

Skład:
Daktyle, orzechy nerkowca, kakao i migdały.

Moja opinia:
Pierwszy gryz, konsystencja inna niż u poprzednika. dalej miękka, przyjemnie jest się w niego wgryźć, jednak dużo twardsza, bardziej zbita.
Baton jest również dużo mniej słodszy. Przy każdym gryzie czuć przyjemny smak surowego kakao, czuć też wyraźnie smak fig i orzechów. Orzechów i migdałów jest sporo – zęby mają co robić, odniosłam jednak wrażenie, że są tu mniejsze kawałki niż w wariancie Jabłko-cynamon. Mimo niewielkiego rozmiaru batonik jest bardzo sycący.


Na ile oceniam:
Idealny baton dla wszystkich miłośników czekolady, jedyne co bym zmieniła, to chciałabym aby smak kakao był jeszcze mocniejszy. Cieszy mnie natomiast, że kakao jest w nim na pierwszym planie, od początku do końca, nie daje się przyćmić innym smakom. Dlatego muszę dać więcej niż poprzednikowi:
9/10
Poniżej przedstawiam Wam jeszcze wszystkie możliwe warianty smakowe. O którym chcielibyście usłyszeć następnym razem? Mnie i najmłodszego potworka kusi pomarańczowy (zdążyła już wgryźć się w opakowanie) 

Artykuł Raw Bite – Surowe kakao pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .