Obudziłam się o 6:30 i była zima. Dachy pokryte śniegiem, -2°C na termometrze. Brr! Teraz jest już lepiej, choć wciąż niewiosennie. Pałaszuję wypasioną owsiankę, oglądam ostatni konkurs skoków narciarskich w tym sezonie i mykam na basen. Miłej niedziel...