W tym roku to moje pierwsze przetwory i jestem szczerze zachwycona tym, czego dziś dokonałam. Dwa słoiki zrobiłam już wczoraj. Dziś udałam się na zatłoczony rynek po więcej. Pomimo "nieczerwcowej" pogody owoców było dużo i tanie więc prócz słodkich czerwonych plonów lata skusiłam się także na moje ulubione warzywa, ogórki.
Dziś miałam utrudnione zadanie. Truskawki mieszałam w garnku 5 godzin. Postanowiłam zrobić konfiturę inspirowaną wschodnim
варенье, z dużą ilością cukru, bez żadnych konserwantów i z nutą romantyczności.
Dzisiejszy słodki wyczyn można bowiem mierzyć miarą wielkiego uczucia. Słoiczki konfitury są moim wyznaniem i mają służyć jako podarek dla mojego Cudownego, który szczególnie upodobał sobie przetwory truskawkowe :)

KONFITURA z TRUSKAWEK
Składniki:2 kg truskawek
1 kg cukru
*4 litrowy garnek i drewniana łyżka
*8 małych słoiczków (i zakrętek - wszystkie wcześniej wyparzone)
*5 godzin gotowania na przemian z mieszaniem + cierpliwość
Tajemnica:Na początku owoce należy zasypać cukrem (na oko 2 szklanki) i poczekać aż puszczą sok. Następnie wstawić na mały ogień i poczekać aż zaczną lekko parować. Ogień zwiększyć i doprowadzić do wrzenia. Zestawić z ognia. Mieszać obficie (wtedy odparowuje najwięcej wody). Po lekkim ostudzeniu znów wstawić na ogień, najpierw niewielki, potem doprowadzić do wrzenia, zestawić i obficie mieszać. Pomiędzy kolejnymi etapami należy dodawać stopniowo resztę cukru. Całą czynność powtarzać należy do zamierzonego efektu. A czym jest zamierzony efekt? - Mój to gęsta i ciemna masa z pływającymi małymi kawałkami truskawek, pachnąca intensywnie gorącym cukrem. Konfitura nie powinna być zbyt gęsta kiedy gorąca ponieważ jak ostygnie to zamieni się w skarmelizowany dżem (wcale nie niedobry ale trudny do wydobycia ze słoiczka).
By próbować dojść do idealnej konsystencji należy pod koniec gotowania sprawdzać gęstość wylewając łyżkę konfitury na talerzyk. Najbardziej odpowiedni stan to taki, gdy przechylony do pionu talerzyk ze słodkością pozwala na bardzo powolne spływanie konsystencji. Metoda ta pozwala na decyzję jak gęsty ma być końcowy stan naszej słodkości oraz przesądza o tym, czy warto gotować dalej, czy zacząć przelewanie do słoiczków.
Do słoików przelewać koniecznie gorącą konfiturę. Robić to chochlą z wąskim końcem lub przez lejek z szeroką końcówką. Słoiki koniecznie należy trzymać przez rękawicę! A po mocnym zakręceniu odwrócić do góry denkami na kilka godzin aby się zassały - później odwrócić z powrotem i do spiżarki!
Ja swoją konfiturę przełożyłam do słoiczków po 5 godzinach gotowania. Starałam się bowiem poświęcić truskawkom i cukrowi razem w garnku jak najwięcej "czułości" - podobne odruchy polecam każdej aspirującej oraz już doskonałej Pani Domu.
początek gotowania
po dwóch godzinach gotowania
wynik - osiem słoiczków z dwóch kilogramów truskawek