Oto nasza kolejna przygoda z Zotter’em. Mimo, że darzymy ogromną sympatią tę firmę to jest to nasza cwarta tabliczka z pięciu zamówionych. Po prostu nie jemy czekolad zbyt często, raczej sięgamy po jakieś przekąski czy ciastka co nie znaczy, że nie lubimy czekolady, oj nie :) Jednak gdy już sięgamy po jakąś tabliczkę to musi to być chwila wytchnienia, gdzie mamy czas na spokojne delektowanie się każdym kęsem. Jak widać nie mamy ich zbyt dużo :P
Przepraszamy również za brak niedzielnego przepisu ale obiecujemy, że w przyszły weekend już pojawi się jakaś słodka bomba :D
Zobacz także inne tabliczki od Zotter:
Nazwa: Czekolada mleczna z nugatem konopnym i nasionami konopi
Firma: Zotter
Skład: surowy cukier trzcinowy*, tłuszcz kakaowy*, miazga kakaowa*, pełne mleko w proszku 18%*, nasiona konopi 6%*, odtłuszczone mleko w proszku*, sól, wanilia*.
Masa kakaowa min. 44%.
* z kontrolowanej uprawy ekologicznej
Masa netto: 65g
Wartości odżywcze: 100g/591 kcal, tłuszcz – 44g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 26g, węglowodany – 39g w tym cukry – 37g, białko – 9,6g, sól – 025g
Informacje dodatkowe: bez glutenu, może zawierać śladowe ilości wszystkich rodzajów orzechów, sezamu i soi.
Sklep: galeria słodyczy
Cena: 16zł
Nasza opinia
Wygląd: Samo kartonowe opakowanie pokazuje nam jak właśnie powinno się jeść tą czekoladę, czyli leżeć sobie wygodnie na leżaku i wylegiwać się na słoneczku. Cóż, pogoda jakoś niespecjalnie nas do tego zachęca :P W środku znajduje się okrągła mleczna czekolada oprószona nasionami konopi a po środku znajduje się konopny nugat o jaśniejszej barwie. Niestety tabliczka dotarła do nas troszkę połamana. Jednak na szczęście nie ujmowało jej to na smaku.
Smak: Zapach jaki się unosi to intensywne kakao z lekko słodką nutą – bardzo apetycznie się zrobiło. Czekolada łamie się z trzaskiem, czyli na szczęście nie jest tak tłusta jak malinowa Mitzi Blue. Ciemna część rozpuszcza się delikatnie, gdzie od razu czujemy jej jakby deserowy charakter. Nie jest to na pewno Milkowa mleczność :) Nie czujemy w niej żadnej szorstkości a wraz z czasem rozpływania uwalnia swoje słono-słodko-gorzkie nuty (dokładnie w tej kolejności). Posypka natomiast jest tutaj wyłącznie aby cieszyć oko, ponieważ w ogóle nie czuć jej podczas jedzenia.
Kochamy wszelkie nugaty, dlatego wersja konopna ciekawiła nas niesłychanie. Po pierwsze nie pachnie. Naprawdę, nawet pomimo długiego wąchania nic ciekawego nie wyczułyśmy :P Ta część też jest twarda i delikatnie rozpuszcza się w ustach. Jakby tu określić smak? Jakich czas myślałyśmy nad tym aby to określić ale nic lepszego oprócz porównania go do roślinnej praliny nie przyszło nam do głowy. Tak diametralnie inny od obwodowej części ale naprawdę pyszny. Środkowy nugat był pozbawiony goryczki kakao i soli, dlatego kiedy wróciło się z powrotem do ciemnej części ta sól jeszcze bardziej się w nim ujawniła.
Podsumowanie: Można by pomyśleć, że nugatu w porównaniu do reszty tabliczki jest za mało ale wcale nie miałyśmy takiego wrażenia. Konopna część była tak specyficzna w swoim smaku, że stanowiła idealny przerywnik w czasie delektowania się ciemną czekoladą. Jedynie co byśmy poprawiły to posypka, która mogłaby być bardziej wyraźna, ponieważ rozdrobnione ziarenka zniknęły gdzieś w tłumie. Na koniec stwierdziłyśmy, że jest to jedna z tabliczek do których z chęcią byśmy jeszcze kiedyś wróciły.
Ocena: 5 pand