Wiosenno - letni czerwiec zbliża się ku końcowi, a szkoda, bo to wg. mnie bardzo fajny czas - chociaż przed nami jeszcze kilka czerwcowych dni, ja już dziś dodaję ulubieńców miesiąca. W czerwcu zaczyna się sezon na wiele owoców i warzyw, przez co na bazarkach zawsze można coś dobrego kupić. A jeszcze fajniej jest mieć się swój dobrze wyposażony ogródek ;) Poza tym w czerwcu rozpoczęło się lato, nie tylko to kalendarzowe - pogoda również jest iście letnia. Dla mnie ten miesiąc jest głównie czasem truskawek - nie wiem ile ich zjadłam, ale mam poczucie, że maksymalnie wykorzystuję sezon. Owoce i warzywa są moimi bezsprzecznymi ulubieńcami miesiąca, ale kilka innych produktów też zasłużyło na znalezienie się w tym gronie.
1. Baton dobra kaloria kokos i orzech
Powyżej widocznego batonika dostałam od
Pandek, wraz z życzeniami Wielkanocnymi i patrząc na opakowanie wiedziałam, że będzie bardzo smaczny. Nie zawiódł mnie, a wręcz okazał się jednym z lepszych batonów tego rodzaju, jakie miałam okazję jeść.
Składa się głównie z daktyli, którym towarzyszą
chrupki zbożowe (z mąki kukurydzianej i ryżowej), wiórki kokosowe, orzechy nerkowca (5,8%) oraz orzeszki ziemne (3,9%), a
w jednej sztuce mieści się 135kcal. Baton był dla mnie idealnie słodki - w daktylowy sposób, a konsystencja przyjemna - zwarta i minimalnie lepka. Wyczułam w nim wiórki, a także orzeszki ziemne, przez co w minimalnym stopniu przypominał mi popularne michałki. Przez dłuższy czas nie mogłam znaleźć tych batoników w żadnym sklepie, ale w czwartek spotkałam je w Lewiatanie, niestety tylko 2 smaki, po jednej sztuce, ale lepsze to niż nic ;)
2. Płatki kokosowe (Symbio)Płatki kokosowe kupiłam jakiś czas temu, bo skończyły mi się wiórki kokosowe, a takie bez dwutlenku siarki nie jest tak łatwo znaleźć. Te nie zawierają żadnych dodatków, pachną przy tym i smakują bardzo kokosowo, a pełnia smaku wyzwala się po pogryzieniu. Są dość twarde, przyjemnie chrupią podczas konsumpcji i stanowią świetny dodatek do owsianki czy jaglanki. Do tego są niedrogie - w Tesco kupuję je po 2.99zł ;)
3. Owies ekspandowany (Symbio)W składzie znajdziemy tylko owies, bez żadnych substancji słodzących i nie wiedziałam, czego się po takim wyrobie spodziewać - dotychczas produkty ekspandowane jadłam jedynie słodzone (choć może raz jadłam niesłodkie kulki jaglane...). Ale nadszedł czas otwarcia paczki, uwarunkowany terminem przydatności do spożycia i okazało się, że niesłodki produkt tego rodzaju może być bardzo smaczny. Owies pachnie charakterystycznie zbożowo, poszczególne ziarenka są dość twarde, ale spokojnie da się je pogryźć nie nadwyrężając szczęki i minimalnie tylko nadmuchane. Zabierałam je kilka razy na podwieczorek, w towarzystwie chipsów bananowych i wcześniej opisanych płatków koksowych, ale myślę, że z jogurtem czy mlekiem też by dobrze smakowały. Niestety ceny i miejsca zakupu nie pamiętam.
6. Wafle kukurydziane (ener bio)
Wafle te kupiłam pewnego razu, gdy zapomniałam o chrupiącym dodatku do kolacji jedzonej w drodze powrotnej z pracy i od razu mnie zachwyciły. Jadłam je pewnie wcześniej, ale nie zapamiętałam tego faktu, a teraz stały się niezbędnym elementem mojej szafy. Są chrupiące, lekko słodkie i tak przyjemnie kukurydziane. Nie czuć mocno soli, choć jest obecna w składzie w ilości 0,5% - poza solą produkt zawiera tylko ekologiczną kukurydzę. Wafle są pyszne nie tylko same w sobie, ale także z dżemem czy roślinnymi pastami komponują się świetnie. Wg. strony Rossmanna kosztują 4.99zł, ale co jakiś czas można je kupić w promocji.
5. Chipsy z marchewki (Crispy natural)
Chipsy kupiła mi siostra jakiś czas temu, ale jak często u mnie bywa, termin ważności wyznaczył dzień konsumpcji. Okazały się lekko ostre, ciekawie doprawione, przyjemnie chrupiące i marchewkowe, mogłyby być tylko trochę mniej słone, ale byłam na to przygotowana, biorąc pod uwagę obecność soli na drugim miejscu składu. No i brakowało mi wówczas właśnie czegoś takiego lekko ostrego do kolacji - może dlatego tak mi smakowały. Pełna lista składników przedstawia się następująco: marchew, sól, suszona cebula, przyprawy: suszona papryka, pieprz czarny mielony, papryka Cayenne, zioła: oregano, tymianek, koncentrat soku cytrynowego, suszony koncentrat czosnku. Ostatnio znalazłam je w Lidlu i kupiłam wraz z chipsami z buraka i pomidora, a dziś kupiłam kilka opakowań w Tesco.
6. Figi w surowej czekoladzie (Surovital)O figach pisałam już kiedyś więcej przy okazji
ulubieńców sierpnia minionego roku i jadłam je nie raz, ale pierwszy raz natrafiłam na większe sztuki... Trochę się zdziwiłam, gdy z opakowania wydobyłam takie spore twory, ale też pozytywnie zaskoczyłam - tym razem oblano czekoladą połówki sporych fig, co mi odpowiada zdecydowanie bardziej. Z ciekawości obmacałam pozostałe paczki jakie posiadam i mam jeszcze jedną z małymi figami, ale te kupione ostatnio zawierają właśnie takie większe.
7. Ferrero eggs Hazelnut
Choć tym jajkom do zdrowych wiele brakuje, to okazały się tak pyszne, że nie mogło zabraknąć ich w ulubieńcach miesiąca. Oblewa je dobrej jakości mleczna czekolada Ferrero, pod którą znajdziemy chrupiącą skorupkę, zupełnie taką jak w popularnych pralinkach Ferrero rocher, a jej wnętrze skrywa w sobie płynny, czekoladowy kremik, do złudzenia odzwierciedlający smak wnętrza kinder bueno - tylko mniej gęsty i ciemniejszy. No po prostu magia :) Kupiłam je w Tesco, nie pamiętam dokładnie ceny, ale była zadziwiająco niska jak na produkt tej firmy, bo wzięłam kilka opakowań.
8. Do ulubieńców mniej zdrowych mogę zaliczyć także recenzowaną
tutaj czekoladę Zotter For Good Ones.
9. A z recenzowanych produktów zdrowszych, na wyróżnienie zasługuje baton
RAW ENERGY z ziarnami kakaowca - więcej o nim pisałam
tutaj.
10. Jeśli chodzi o ulubione dania, to przez większość miesiąca towarzyszyła mi młoda kapusta gotowana z marchewką i koperkiem, a także bób - z kaszą gryczaną, awokado i zieleniną to był chyba mój ulubiony obiad sobotni czerwca.
11. Często jadłam także wafle kukurydziane z roślinnymi pastami, awokado i mnóstwem warzyw - nawet cienkie wafle mogą zmieścić naprawdę dużo smaków wiosny i lata :)
Jednak najlepsze są owoce i czerwiec bez truskawek, czereśni i arbuzów na pewno nie byłby tak smaczny.
A Wam z czym kojarzy się czerwiec ? :)