Były już
faworki na piwie i
faworki na szampanie, dlaczego więc nie spróbować na cydrze :) Eksperyment zakończony sukcesem i podobnie jak w poprzednich przypadkach faworki wyszły kruche i cieniutkie. Na zakończenie karnawału jak znalazł!
Składniki na dwa półmiski:
- 3 żółtka
- cydr (w takiej ilości ile było żółtek, np. 1/3 szklanki żółtek i 1/3 szklanki cydru)
- mąka (tyle, ile zabierze ciasto, plus minus 400 g)
- cukier puder do posypania
- tłuszcz do smażenia - 4 kostki smalcu
Na stolnicę wysypać mąkę, zrobić wgłębienie i wlać do niego cydr oraz żółtka. Ze składników zagnieść elastyczne ciasto, które przestanie się lepić. Przez dobre pięć minut bić ciasto wałkiem (włożone w torebkę foliową lub zawinięte w folię spożywczą). Następnie włożyć ciasto na godzinkę do lodówki. Odrywać po kawałku ciasta i bardzo cienko rozwałkowywać. Wykrawać paski (powiedzmy 8x3 cm), pośrodku każdego zrobić nacięcie nożem, przez które przełożyć jeden koniec ciasta. Smażyć partiami na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Na początek można rozpuścić 3 kostki smalcu, a w miarę smażenia dodać czwartą (smażenie wznowić dopiero, gdy tłuszcz się rozgrzeje).