Kiedy zobaczyłam ten przepis u Moniki z Sio Smutki! nie mogłam przejść obojętnie. Zawierała w sobie buraki, które kocham w każdej postaci. Czemu by nie i w śledziach? Bezwstydnie zrobiłam taką samą sałatkę, która rzecz jasna smakowała wyśmienicie i będzie dobrym pomysłem na śniadanie wielkanocne!
W przepisie zmieniłam rodzynki na żurawinę z tego powodu, gdyż rodzynka się ze mną kłóci odkąd pamięcią sięgam.
Toleruję żurawinę. Rodzynki nie toleruję.
Dobra, jadam je tylko w czekoladach.
Ale czas na sałatkę!
Składniki
2 buraki ugotowane na parze lub upieczone w piekarniku, pokrojone w małe kawałki
300 g filetów śledziowych w oleju
mała czerwona cebula
garść suszonej żurawiny
musztarda ostra
pół szklanki gotowanej zielonej fasolki szparagowej
sól morska lub himalajska do smaku
Buraki kroimy z małe cząstki. Wsypujemy do miski. Dodajemy pokrojonego w paseczki śledzia.
Wsypujemy fasolę szparagową,żurawinę, mieszamy. Dosmaczamy solą i pieprzem.
Majonez kremowy miksujemy z niecałą łyżką musztardy i z pieprzem.
Próbujemy, przyprawiamy i wlewamy majonez do sałatki.
Mieszamy.
Wkładamy do lodówki, najlepiej na noc.
Super sałatka, pyszna!
Smacznego!