Tym razem tajska kuchnia dla odmiany .... kto lubi owoce morza to zapraszam na wypróbowanie tego dania. Niezwykle aromatyczne , lekko pikantne i lekkie. U mnie szybko zniknęło z garnka :)
Właśnie przy tym daniu pierwszy raz gotowałam bulion z krewetek i mile się zaskoczyłam efektem ....nie przypuszczałam że z samych pancerzy i głów wyjdzie coś tak pysznego :). A jednak człowiek się uczy każdego dnia....
W pierwszej kolejności przygotowujemy bulion rybny (polecam zrobić samemu, ale gotowy ze sklepu też będzie dobry):
Bulion z krewetek- pancerze i głowy z krewetek
- 1 łodyga selera naciowego
- 4 gałązki świeżej kolendry
- 4 ziarna pieprzu czarnego
- 1 liść laurowy
- 1 łyżeczka soli
- 1 1/2 szklanki wody
Krewetki należy starannie obrać: odciąć głowy, usunąć pancerze i krewetkę naciąć wzdłuż grzbietu wyciągająć ten czarny pasek :)
Głowy i pancerze wkładamy do garnka razem z pozostałymi składnikami na bulion i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu ok. 20-25 minut. Bulion jest niezwykle aromatyczny i ma ładny lekko pomarańczowy kolor. Z tych proporcji powinna nam wyjść przynajmniej szklanka wywaru. Wywar odcedzamy przez sito i odstawiamy.
Rozgrzewamy olej w woku lub większym rondlu, wrzucamy starty imbir i pokrojoną na większe kawałki zieloną cebulkę, podsmażamy ok. 2 minut. Dodajemy pastę curry i podsmażamy kolejne 2 minuty. Dodajemy mleczko kokosowe, bulion rybny i trawę cytrynową przekrojoną na pół, gotujemy 1 minutę na małym ogniu. Na końcu dodajemy pokrojoną w większą kostkę rybę, pokrojone w krążki kalamary i obrane krewetki, dolewamy sos rybny i sojowy, dusimy do miękkości owoców morza ok.3 minut.
Podawać z ryżem, danie można posypać posiekaną kolendrą i dodatkowo skropić sokiem z limonki.