Są takie dni kiedy kobieta ani nie chce, ani nawet nie za bardzo ma siły, aby ruszyć się z domu. Dziś dopadł mnie taki dzień (na szczęście wolny od pracy), więc nałożyłam maseczkę, dzięki której wpasowałam się doskonale w stylizację nadchodzącego święta, zaparzyłam herbatę cynamonową i zaczęłam skrobać. Lubię dyniowe "twarzyczki" pomyślałam jednak, że warto stworzyć coś delikatniejszego, a przy okazji wciąż aktualnego, gdy Halloween przeminie. W "guglowych" grafikach znalazłam inspirację na wzór "liściasty". Macie ochotę pobawić się dynią, ale myślicie, że bez dłuta nic nie zdziałacie? O tuż mój liść został wyskrobany za pomocą....malutkiego nożyka do usuwania skórek wokół paznokci (czyli sprzętu, która każda kobieta w domu ma).
Kilka rad, gdy chcecie stworzyć taki lampion:
- Wybierzcie niezbyt dużą dynię- jej skóra będzie stosunkowo cienka, dzięki czemu światło będzie lepiej przenikać przez kontury. Znacznie łatwiej z takiej małej dyni usunąć miąższ.
- Najpierw naszkicujcie wzór ołówkiem. Nie musicie przykładać prawdziwych liści, ale przyda się jakiś szablon do skopiowania (w tym przypadku również pomoże wujek Google).
- Zacznijcie od małych cięć dopóki nie wyczujecie nożyka. Po części to dynia oraz właśnie nożyk dyktuje, jak przebiegają cięcia ;) miłej zabawy :)