Zazwyczaj nie kupuję tego typu ułatwiaczy w gotowaniu.
Uważam to za zbędną sprawę, bo podobny efekt mogę uzyskać stosując papier do pieczenia bądź torebki do smażenia, odrobinę oleju i ulubione przyprawy.
I tak to też wygląda u mnie zazwyczaj. A właściwie to powinnam powiedzieć wyglądało, bo od dwóch tygodni jestem szczęśliwą posiadaczką grilla elektrycznego.
Nie powiem, że nie znam papirusów. Znam i to doskonale - pojawiły się w czasach gdy studiowałam i gdy mieszkałam z chłopakiem, więc takie rozwiązanie uważaliśmy za szczyt oszczędności czasu.
Od tamtych czasów a to już grubo ponad 5 lat na rynku pojawiły się nowe warianty smakowo-zapachowe.
Akurat w sklepie była promocja, pomyślałam więc: a co... no tak dawno nie jadłam, że muszę to wziąć pod lupę :)
Pomysł na... soczystą pierś z kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią, Winiary
Z zewnątrz opakowanie klasyczne jak dla większości tego typu produktów od Winiary.
Na głównej stronie znajdziemy wizualizację przygotowanej potrawy, czytelną nazwę a także listę zakupów.
Na opakowaniu znajduje się także informacja o liczbie dostępnych w opakowaniu papirusów.
Na dole głównej strony umieszczono także skrócony znacznik GDA
Na odwrocie znajduje się sposób przygotowania, tabela wartości odżywczej, skład i inne informacje typu dane producenta itd.
Wewnątrz opakowania znajdziemy
4 arkusze papieru pergaminowego o formacie mniej więcej a6 czyli takiej powierzchni jednej kartki z zeszytu :)
Papier jest składany na pół i na wewnętrznej stronie obsypany jest przyprawami.
Przyprawy te trzymają się dzięki pokryciu powierzchni cieniutką warwą tłuszczu.
Wśród przypraw główne pole zdominowała czerwień na którą składają się w większości suszone pomidory. Czerwień nadaje także pojawiająca się w składzie czerwona papryka w proszku.
Wśród tej czerwienia gdzieniegdzie porozmieszczane są kawałki suszonych ziół - a w głównej mierze wyróżniona w nazwie bazylia.
Przyprawy całkiem nieźle trzymają się pergaminu. Wiadomo, że jakaś część się osypuje, ale jest to naprawdę niewielki ułamek w całości.
Jak się tym obsługiwać?
Bardzo prosto.
Rozgrzewamy patelnię i nie wlewamy do niej ani grama tłuszczu. Pierś z kurczaka o miej więcej wadze 150 g (moja była mniejsza i też spoko, ale 200 setka się już nie mieści) trochę rozbijamy (na ok. 1,5-2 cm wg producenta) by równomiernie się usmażyła. Mięso umieszczamy na jednej połówce wewnętrznej strony i nakrywamy drugą. Smażymy na małym ogniu po ok. 5 min z każdej strony (ja uważam, że z drugiej strony wystarczą już 3 minuty).
Wyciągamy mięso uważając by się nie poparzyć.
Pergamin obsypany przyprawami naprawdę
pięknie pachnie. Mocno wyczuwalna nuta pomidorów suszonych (baaajka) miesza się z dość wyraźnie zaakcentowanym aromatem
suszonego czosnku. Zioła z bazylią na czele nie oddają aż tak mocnego aromatu lecz pozostają gdzieś w tle i uzupełniają kompozycję.
Przygotowanie potrawy jest bardzo proste a usmażone
mięso zyskuje naprawdę wyraźny smak lekko słodkawych suszonych pomidorów. Osobiście uważam, że to świetne połączenie, gdyż jestem fanką piersi z kurczaka łączonej z suszonymi pomidorami.
Mięso jest odpowiednio słone, mocno aromatyczne i naprawdę soczyste.Pomysł na... soczystą pierś z kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią, Winiary
Ocena: 4.5/6
111 kcal/100g
173 kcal/1 porcja (150 g)
Kupione w: Lewiatan
Cena: ok. 2,49 zł/szt
Czy kupię jeszcze raz? Myślę, że tak