Leżały w Delikatesach Centrum na półce dwa smaki tych płatków (te i kokosowe).
Wzięłam czekoladowe choć miałam już żadnych słodzonych płatków nie kupować.
Poduszki czekoladowe - chrupki zbożowe, Polskie Młyny
Standardowa paczka, kolor biało brązowy - czcionka odpowiada produktom zbożowym marki. Na obrazku w mlecznej kąpieli zatopione owe poduszki i rządki czekolady.
Na głównej mamy chwytliwe hasła: "Czuj czekoladę" i "Nie ma śniadania bez chrupania".
Z tyłu prócz tych standardowych informacji podane są również pozostałe warianty smakowe (kółka - miodowe, poduszki kokosowe i waniliowe oraz kulki - czekoladowe)
W opakowaniu znajduje się 150 g poduszek.
Całe opakowanie jest dość spore i w połowie wypełnione powietrzem, nie wiem dlaczego takie opcje się praktykuje, może mi to ktoś wyjaśni :)
Jak się dobrze przyjrzycie to zobaczyć można linię, która wskazuje poziom płatków w paczce przed otwarciem.
Poduszki są bardzo leciutkie, co już widać po gramaturze, jeśli płatków w takim opakowaniu zazwyczaj mieści się 400-500 g to tych jest zaledwie 150
Płatki mają postać niewielkich kwadracików, napompowanych i wybrzuszonych. Boki tych kwadracików oscylują w granicy 0,5 - 1 cm i są raczej regularne.
Kolor jest beżowy, co przejawia się w nieczystości zbożowej :D
W środku tych lekkich kosteczek znajduje się całkiem spora jak na takie maleństwa warstwa zbitego czekoladowego nadzienia.
Kosteczki wykonane są z chrupiącej skorupki zbożowej, przypominającej strukturę i smak chrupkiego pszennego pieczywa typu chaber.
Lekko słonawe i troszkę mdłe w smaku, ale ja akurat ten smak i zapach bardzo lubię.
Po rozgryzieniu rozpadają się na nieregularne części. Rozpuszczają się na języku, ale da się wyczuć minimalne części grubszego przemiały. W środku odnajduję czekoladowy krem, który stanowi pasek czekoladowego masła utwardzonego. Pachnie przyjemnie mleczną czekoladą i też fantastycznie smakuje. Jest to jeden z tych bardzo słodkich kremów, ale słonawa skorupka poduszki trochę rekompensuje tę słodkość.
Podsumowując są to bardzo dobre poduchy, pewnie na rynku znajdziecie ich odpowiednik, bo ja sama już kilka widziałam (nawet na wagę w Kauflandzie).
Próbowałam je jeść z mlekiem kokosowym ale nie podeszły mi bo są zbyt słodkie jak zaczną się rozpuszczać.
Próbowałam z jogurtem naturalnym, ale nim doniosłam do pracy miałam napompowane ciapiaste kawałki.
Najbardziej odpowiadają mi jako ciasteczkowa przekąska i w takiej formie może jeszcze kiedyś do nich wrócę, bo w formie śniadaniowej nie ma takiej opcji.
A już z całą pewnością kiedyś wpadnie do mnie kokosowy wariant, bo jednak wanilia to nie moja bajka
Jogurt Jogobella Breakfast Choco Crunchy - Blueberry, Zott
Ocena: 5/6
Kupione w: Delikatsy Centrum
453 kcal/100g
Cena: 4,99 zł
Czy kupię ponownie: Myślę, że tak 
Dziś padnięta wróciłam wieczorem z zaległego przez ferię Dnia Babci i Dziadka:)
Mama z sąsiadką usmażyły oponki i faworki.
Poległam i się skusiłam :)
A tu wstawiam Wam zdjęcie moich dzieciaków na występie :*
Teraz marzę tylko o tym by ktoś wymasował mi stópki :)
Dobranoc, pchły na noc :)