Moja rodzina uwielbia pieczone mięsa, od karkówki, przez boczek, golonkę aż po pieczoną łopatkę.
Ja gdy wszyscy zajadają się boczkiem wącham zapachy, bo po prostu boczku nie jem.
Postanowiłam tym razem nie wąchać, lecz upiec coś dla siebie
Paprykowa pierś indycza w pomarańczowym occie balsamicznym i rzymskiej posypce
- 1,20 piersi indyczej
- 2 łyżeczka kremu z octem balsamicznym z modeny o smaku pomarańczowym
- 1 łyżeczka miodu akacjowego
- 1 łyżeczka oliwy z oliwek
- 2 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
- 1 łyżeczka papryki ostrej w proszku
- 2 łyżeczki posypki do pieczeni rzymskiej*
- 1 łyżeczka Vegety pikantnej
Zrobić marynatę:
1 łyżeczkę kremu balsamicznego + miód, oliwę, przyprawy (bez posypki) - wymieszać w miseczce.
Pierś umyć i dokładnie natrzeć ze wszystkich stron, umieścić w miseczce, szczelnie nakryć folią i odstawić do lodówki na 2 godziny
Pierś umieścić w naczyniu żaroodpornym, posypać posypką i polać po wierzchu kremem z octem balsamicznym. Przykryć i piec w temp. 170*C przez ok. 30 minut. Potem odkryć przykrywkę i dopiec przez jakieś 15 minut.
* ja dostałam swoją na targu na stoisku masarskim (tam gdzie kupuje się jelita, owijki)