Święta, święta i po świętach :)
Jak tam wasze brzuchy?
Pewnie nie są płaskie :)
Chociaż jak spoglądam na instagramowe Fit profile to zastanawiam się czy niektóre z dziewczyn nie poprzestały na opłatku :)
Prawdę powiedziawszy, to ja się w święta ani nie przejadłam, ani nie najadłam :)
Jednak pewnie nie tylko ja marzę o płaskim brzuchu, więc dziś w ferworze wszystkich blogowych wpisów o detoksach, gdzie nikt już nie wzdycha ani do sernika, ani do krokietów proponuję Wam tę oto lekką lekturę, która lżejszym Was uczyni :)
Książka którą dziś rezcenzuję to typowy poradnik z efektami badawczymi. Wiecie co mam na myśli? Otóż badacz wymyśla teorię, stara się ją wcielić w życie swoich pacjentów, diagnozuje i obserwuje po czym wyciąga wnioski. Ta książka jak na tego typu publikację przystało zawiera szereg przypadków klinicznych - jak zwykle krytycznych, a którym udało się osiągnąć cel.
Ale by go osiągnąć potrzebny jest plan.
Co więc zakłada plan "płaski brzuch"?
- 3 posiłki + koktajl + przekąska
- białko + błonnik + zdrowy tłuszcz
- jemy: jajka, czerwone owoce, oliwę z oliwek, strączki, ryż, roślinne białko, liście i kolorowe warzywa, zieloną herbatę, chude mięso i ryby oraz dużo przypraw (imbir, cynamon a nawet czekolada) a to dopiero... nie wiedziałam, że czekolada to przyprawa :) może autorowi bardziej chodziło o fakt by stosować czekoladę w takiej dawce jak przyprawę :D
- ograniczamy: tłuszcze nasycone, cukier, pszenicę, nabiał i czerwone mięso
- dozwolony: 1 drink dziennie ;D
- ćwiczenia: niekonieczne lecz wskazane
Z tej pozycji poradnikowej dowiecie się nie tylko jak osiągnąć efekt płaskiego brzucha, ale dlaczego hodowanie oponki może być niebezpieczne dla zdrowia.
Dowiecie się, że otyłość to nie tylko leniwe życie, ale również geny - spokojnie, autor podpowie jak je wyłączyć.
W drugiej części książki autor skupia się na dogłębnym przeanalizowaniu składników żywieniowych, które są korzystne do osiągnięcia płaskiego brzucha.
Jako jeden z wiodących sposobów, który ma pomóc uzyskać kaloryfer w wiadomej części ciała są szejki, tudzież koktajle.
W książce przepisów na te odchudzające napoje znajdziecie całe mnóstwo.
A jeśli już o przepisach mowa, to znajdziecie tu również bardzo dużo przepisów na inne dania, począwszy od śniadaniówek przez główne aż do słodkości.
Na koniec okazuje się, że te niekonieczne ćwiczenia, o których autor mówił na początku są jednak konieczne (bo jakżeby inaczej). Spora część książki jest więc przeznaczona na opisy poszczególnych ćwiczeń, a wszystko to opatrzone czarno-białymi fotografiami.
Na ostatnich stronach w ramach bonusu znajdziecie tabelę z wartościami odżywczymi pokarmów :)
Co ja mogę od siebie powiedzieć?
Gdy przyszła zamówiona przeze mnie książka, to byłam wręcz zachwycona, że ktoś w prosty sposób da mi receptę. Ale gdy zobaczyłam te wymagające pracy szejki, to zwyczajnie odpuściłam.
Moje lenistwo wygrało, więc nie mam 8 kg mniej w ciągu dwóch tygodni.
Ale Wy nadal możecie, bo dziś jeszcze tu pojawi się konkurs z książką do wygrania:
Dieta na płaski brzuch, David Zinczenko
Wydawnictwo Vital, 2016
Moja ocena: 6/10
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,9 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 52,9 cm Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl