Co ja jeszcze tu robię?Jest po północy a jutro rano wstaję na zajęcia. Potem mam występ, gram w Musicalu Sasetkę, jakoś pierwszy raz od dawna mam olewczy stosunek do musicalu, nie wiem... może dlatego, że nie czuję tego klimatu. Chciałam jeszcze powiedzieć wam, że z okazji adwentu robię sobie słodyczowy post. Nie wiem czy zakończę go w wigilię czy na kilka dni przed, ale nie martwcie się, mam tyle recenzji do nadrobienia, że nie będzei na blogu wcale nudno :)
Mam nadzieję, że nie okażę się tu pomiędzy wami okropnym wapniakiem, jak powiem, że pamiętam czekotubkę z dzieciństwa, w długim opakowaniu, identycznym jak teraz pakowane są parówki jedynki.Od dawna ten smak miałam w ustach i dawniej uwielbiałam z koleżanką chodzić do sklepu na czekotubki i loda Smyka, za wszystko wtedy płaciłyśmy po złotówce :)
Dziś wielki powrót:
Czekotubka, E.Wedel
Krem kakaowo-orzechowy
Kultowy produkt po wielu latach powrócił, nie byłabym sobą, gdybym po niego nie sięgnęła.
Wrócił, ale w zupełnie nowym wydaniu.
Niebieskie opakowanie z błękitnymi i limonkowymi wstawkami zamiast żółtych kolorów starej czekotubki.
Samo opakowanie też zupełnie inne. Tu znajduję się ono w torebeczce z zakrętko-ustnikiem, podczas gdy stare o była jedynie folijka z ząbkami po bokach, które trzeba było sobie rękami lub zębami rozerwać.
I już ta zmiana wyglądu trochę mnie zniechęciła do sięgnięcia po czekotubkę.
Czekotubka reklamuje się jako produkt, który możnaL
= dodać do mleka - w ciepłym rozpuszcza się szybko i daje efekt pysznego napoju o smaku czekoladowym, w zimnym się niemal nie rozpuszcza, pozostają czekoladowe farfocle, trzeba by podgrzać więc samą czekoladę, żeby ją dodać do zimnego mleka
= prosto do buzi - tak jest najlepiej i najwygodniej, ale mocno zamula
= na kanapkę - nie lubię połączenia chleba i czekolady, ale przetestowałam tę opcję z pełnoziarnistym ciastkiem
Czekolady po odkręceniu zakrętki nie widać, bo wstawiono ogranicznik.
Wącham i czuję przyjemny zapach czekolady z wyraźnym aromatem laskowych orzechów.
By wycisnąć czekoladę początkowo wystarczy jedynie lekko nacisnąć tubkę. W miarę ubywania kremu wyciskanie z tuby jest coraz trudniejsze aż przy końcu ma się wrażenie, że krem został na dnie i nie da się go wycisnąć. Dopiero metodą znaną z wyciskania pasty do zębów z pustej tubki uda się uzyskać cały krem.
Krem jest bardzo gęsty, ale konsystencja przypomina troszkę mniej ścięty budyń. Nie jest to konsystencja twardego czekoladowego kremu typu Nutella.
Krem ma brązowy kolor, w strukturze jest zdecydowanie gładki i jednolity.
Na powierzchni chleba/bułki/ciastka czy wafla bardzo łatwo go rozsmarować.

Krem jest strasznie słodki, przez swą gęstą konsystencję nie potrafię jeść go prosto z tubki. Jezu jak ja to robiłam będąc dzieckiem. Nie powiem, że teraz nie próbowałam, ale po kilku dozach było mi tak słodko i niedobrze, brrr...
Sama czekolada jest natomiast smaczna, ale czemu tak cholernie słodka.
Uważam, że spokojnie mozna smakiem porównać czekotubkę do Nutelli.
Jak zrobią jakąś odcukrzoną wersję to kupię kolejny raz.
cukier, tłuszcz roślinny (palmowy), mleko pełne w proszku (7%), mleko odtłuszczone w proszku (7%), serwatka w proszku (z mleka), kakao o obniżonej zawartości tłuszczu (6%), miazga z orzechów laskowych (2%), emulgator: lecytyna sojowa, aromat
I popatrzcie moi drodzy, skład krótki i bez zbędnych polepszaczy. I byłoby cudownie gdyby nie to, że jest źródłem samych cukrów.
Czekotubka zawiera 2 porje produktu. Dziwne zastosowanie, bo jeśli już 2 porcje to powinn być w 2 tubkach a nie jednej.
I tak:
1 porcja czekotubki to 141 kcalCała czekotubka ma 182 kcal.
Czekotubka, E.Wedel
Ocena: 4/6
566 kcal/100g
141 kcal/1 pocja (25 g / pół tubki)282 kcal/ cała tubka (50 g)Kupione w: Gama
Cena: 0,99