Dziś będzie o wiele krócej niż zawsze, a to dlatego, że nie podam Wam składu, bo go niestety nie znam. Na etykietce nie było, cukierek był na wagę, ale myślę, że warto przedstawić recenzję, bo jeśli skusicie się na zakup, to wypadałoby o nim trochę wiedzieć.
Zanim w zasadzie kupicie kota w worku.
Halvi, Vobro
Ujrzałam je w małym górskim sklepiku gdzieś na podsłowackiej wsi. Pomyślałam, że dobrze trafiłam, bo uwielbiam słodycze naszych południowych sąsiadów. Zawsze z górskich wypraw wracam nimi naładowana.
Patrzył na mnie zza komunistycznej szyby, tak jak w dzieciństwie patrzyła na mnie mieszanka wedlowska.
Cukierek Halvi? Nazwa słowacka? czeska? ale już pod spodem polski napis... Patrzę na producenta -
Vobro (ten od dobrych pralinek w frutti di mare). Musiałam wziąć, bo Halvi to chałwa, więc cukierek na wagę i to za
19,99 za kg mnie zaintrygował.
Podobno Halvi pojawił się na rynku wiosną 2014 roku. Ja w sklepie zobaczyłam go dopiero po raz pierwszy.
Cukierek opakowany w folię zgrzewaną na końcach,
przypomina wyglądem batoniki serii Mars Miniatures. W środku znajduje się cukierek w kształcie małego batonika. Mój przez upał trochę ucierpiał.
Cukierek oblany jest cienką warstwą czekolady. Zdecydowanie zbyt cienką i mocno przyjegającą do wnętrza. Już przez czekoladę można zobaczyć jaki kolor powinno mieć nadzienie.
Pachnie przyjemnie lekkim aromatem orzeszków ziemnych. W środku cukierka widać
zbitą miazgę, choć lekko kruchą. Nie jest to taka masa jak w typowej chałwie: Naturalnie tłusta i zbita. Wygląda natomiast bardziej jak michałki, lecz na próżno szukać tu kawałków orzechów.
Przejdę zatem do smaku:
Czekolada w smaku bardzo tłusta, nie urzeka swoim smakiem. Umiarkowanie słodka
Masa w środku to
połączenie miazki kakaowo-orzechowej, niestety strasznie sztuczna w smaku. Całość ratuje fakt, że nie jest to typowo cukrowy ulepek. Jeśli kiedyś kupowaliście takie cukierki, najtańsze z najtańszych, coś pomiędzy Michałkami a cukierkami, które w PRLu miały nazwę Cappucino to z pewnością odnajdziedzie w Halvi ten smak.
Całość nie byłaby jakaś najgorsza, niestety ja spodziewałam się tu spotkać chałwę w czekoladzie w wersji mini, która bardzo by mi spasowała. Niestety Halvi jest bez chałwy.
1 cukierek Halvi ma ok. 18 g (czyli jak 2 Michałki),
dostarcza 92 kcal wg danych z
tabela-kalorii.pl100 g Halvi ma 513 kcal
Halvi, VobroOcena: 2/6513 kcal/ 100 g92 kcal/ cukierek (18 g) Kupione w: mały sklepikCena: 19,99 zł/100 g Czy kupię ten produkt jeszcze raz? Nie