Każda okazja do zjedzenia czegoś pysznego/słodkiego jest dobra, ale moja jest dziś naprawdę wyjątkowa! Otóż, muszę się pochwalić, mam za sobą pierwszy trening biegowy odkąd złamałam kość. Cieszę się jak dziecko, które odzyskało ukochaną zabawkę!;) Postanowiłam to uczcić dobrym, ale i zdrowym ciachem, które nada się na deser, ale i słodkie śniadanie. Częstujcie się i świętujcie razem ze mną!:)
Płatki ryżowe
Zainspirowała mnie nimi moja nowa idolka sportowa Chrissie Wellington, która przed zawodami zawsze zjada michę płatków ryżowych z dodatkami. A warto je czasem jeść, ponieważ:
Ø dają energię- składają się głównie z węglowodanów;
Ø są lekkostrawne;
Ø zawierają bardzo mało tłuszczu- na 100 g. to zaledwie 1 g.!
Składniki:
Spód:
v 1,5 szkl. orzechów włoskich (lub ew. migdałów)
v 1 szkl. daktyli
Masa:
v 2, 5 szklanki płatków ryżowych+ 2 szkl. mleka roślinnego (użyłam pół na pół: kokosowego i sojowego)
v 2 op. budyniu waniliowego+ 3 szkl. mleka roślinnego
v 3/4 szkl. syropu z agawy (lub innego słodu)
v op. skórki cytrynowej
v op. cukru waniliowego
Wierzch:
v tabliczka czekolady+ 5-6 łyżek mleka roślinnego
v gruszki do ozdoby
Wykonanie:
Spód:
- Daktyle zalewamy wrzątkiem i odcedzamy po 15 min.
- Wrzucamy do blendera odsączone daktyle i orzechy, wszystko blendujemy do momentu wymieszania składników (powinna wyjść jednolita, lepka papka).
- Powstałą masą wykładamy blachę i odstawiamy do lodówki.
Masa:
- Płatki ryżowe gotujemy na mleku roślinnym.
- Budynie waniliowe rozrabiamy w pół szkl. mleka roślinnego, pozostałe 2,5 szkl. mleka zagotowujemy, a następnie dolewamy rozrobione budynie i mieszamy intensywnie przez chwilę, aby nie powstały grudki.
- Schładzamy masę ryżową i budyniową.
- Obie masy łączymy, dodajemy syrop z agawy, cukier waniliowy i blendujemy na gładką masę.
- Dosypujemy skórkę cytrynową i dokładnie mieszamy masę, którą następnie wylewamy na gotowy już spód orzechowo- daktylowy.
Wierzch:
- Czekoladę rozpuszczamy w mleku i polewamy nią gotowe ciasto.
- Przyozdabiamy gruszkami lub innymi owocami.
- Wstawiamy min. na 2-3 godziny (a najlepiej na całą noc) do lodówki.
 |
| Fot. R.Kołomłocki |