Tzatziki to dip charakterystyczny dla kuchni greckiej. Pasuje idealnie do różnych placków i klusek jako obiadowa surówka. U mnie nazywa się je "grecką mizerią", którą robię znacznie częściej niż tradycyjną polską mizerię. Może ze względu na zdecydowany smak i konsystencję.
Składniki: 4 dorodne ogórki
6-8 ząbków czosnku
4 łyżki jogurtu greckiego
sól
- Ogórki zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
- Posypać ok. połową łyżeczki soli. Wymieszać.
- Przełożyć na sito, by odciekł nadmiar soku. Można ewentualnie sok odcisnąć.
- Czosnek zetrzeć do ogórków na drobnej tarce. Wymieszać.
- Tuż przed podaniem wymieszać ogórki z jogurtem.
Podawać np. z
plackami,
pyzami,
kartaczami (bombami/cepelinami) lub z rybą.
-----
Podobne:
 |
| Panorama Aten i widok z Akropolu (zdjęcie wykonane przez moją siostrę - dziękuję) |
O
"Trzynastej opowieści" Diane Setterfield dowiedziałam się z pierwszy stron książki
Anny Strzelec pt. "Okno w widokiem na Prowansję". I podczas tamtej lektury postanowiłam mieć "Trzynastą opowieść". Miałam chyba przeczucie, że to będzie dobra książka :)
Margaret Lea, zwykła dziewczyna i córka antykwariusza z Cambridge, zostaje zaproszona przez żyjącą w odosobnieniu znaną pisarkę, Vidę Winter, do jej domu. Obie kobiety łączy życie z dala od ludzi, a w bliskości książek. Wkrótce Vida zleca Margaret napisanie swojej biografii, bo te które są na rynku, nie są prawdziwe. Zlecenie można potraktować po prostu jako wyjawienie prawdy o sobie lub jako rozprawienie się ze sobą i swoim życiem. Bo Vida walczy z czasem i z dnia na dzień jej ciało coraz bardziej poddaje się śmiertelnej chorobie.
Książka jest po prostu piękna - ma specyficzną aurę i nastrojowość. Dla mnie wyjątkowa. Naprawdę polecam. Uwaga - wciąga niesamowicie i nie można się od niej oderwać, a z drugiej strony to jedna z tych lektur, których nie chce się zbyt szybko przeczytać i za wszelką cenę się je "oszczędza" ;)