Przepisy wymyślam sama, ale lubię pogapić się na fotki apetycznych dań i trochę się poślinić. Zawsze z tego ślinienia coś wyjdzie :-) A że lubię popatrzeć co tam znowu Paweł Małecki w Lidlu pokazuje i miałam jeszcze trochę
mieszanki keksowej...
wzięłam się do roboty
Składniki:
6 jabłek
garść mieszanki keksowej (przepis
tu)
garść moreli suszonych
garść płatków jaglanych
cynamon
Morele kroimy w kosteczkę i wrzucamy do miski. Dodajemy mieszankę keksową, płatki jaglane i zalewamy wrzątkiem tak, aby dobrze naciągnęło, ale nie pływało. Przykrywamy talerzykiem i odstawiamy do zaparzenia.
Jabłka myjemy, odcinamy ostrym nożem górę wraz z ogonkiem i odkładamy uważając żeby nie pomieszać jabłek i czapeczek od nich. Wąskim nożem (ja mam specjalny przyrząd do obierania pomelo) i łyżeczką wydłubujemy wnętrze jabłka gniazda nasienne usuwając, a resztę w kawałeczkach odkładając do miseczki. Po wykonaniu tej czynności ze wszystkimi jabłkami nastawiamy piekarnik na termoobieg 165st.C. Wydłubany miąższ jabłek dorzucamy do bakalii i mieszamy.
Wydrążone jabłka napełniamy farszem i przykrywamy ściętymi czapeczkami. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego do 165st.C piekarnika na 15 minut.
Gotowe wykładamy na talerzyk, posypujemy cynamonem. Pycha jest jak posypie się nim farsz w środku. Ogonki, które odpadły przy krojeniu można na nowo zamontować w dziurce żeby fajnie wyglądało. Smakują tak samo dobrze ciepłe, jak i na zimno. Kuba swojego pochłonął nawet ze skórką :-)
Smacznego!