
Zauważyłam pewną prawidłowość, że co roku, w okolicach przedwiośnia, moja aktywność blogowa, i szczerze mówiąc prywatno-kulinarna zamiera na jakiś czas. Może to być związane z faktem, że przedwiośnie to moja znienawidzona część roku, albo po prostu ze skumulowaną pracą, której mi nigdy nie brakuje w tym okresie. Na szczęście przyszła już wiosna, a powiedziałabym nawet, że z zimy, przeskoczyliśmy nagle do pełni lata. Z każdym rozwiniętym, żywo-zielonym liściem, i kolorowym kwiatkiem na drzewach, moja energia życiowa na nowo wypełnia mnie po uszy. Razem z tym wszystkim wraca też ochota na gotowanie. Dlatego przedstawiam Wam moje ostatnie uzależnienie: przepyszne, intensywne w smaku i śmiesznie proste do zrobienia pesto pomidorowe.
Zaczęło się od tego, że moja pacjentka podpowiedziała mi świetny patent, jakim jest kupowanie suszonych pomidorów na wagę, ale w wersji bez zalewy olejowej.
Jeśli mnie śledzicie, i widzicie w jaki sposób staram się układać przepisy, to na pewno zauważyliście, że zawsze staram się gotować bez dodatku lanego tłuszczu, albo z jego minimalnym użyciem. W zamian za to zawsze używam masy nasion, orzechów w różnych formach – to powoduje, że z każdego posiłku wyciskam maksymalną wartość odżywczą.
Kupowanie suszonych pomidorów w tej formie nie tylko pozwala nam ograniczyć lany tłuszcz, ale też po prostu wychodzi o wiele bardziej ekonomicznie. Nie musicie płacić za zalewę i słoik, dzięki czemu cena takich pomidorów jest o wiele bardziej atrakcyjna. No i można ich użyć stanowczo więcej do każdego posiłku. Przed użyciem trzeba je jedynie zalać wrzątkiem na jakieś 10-15 minut.
No i właśnie tak powstała w mojej głowie idea na dzisiejszy przepis. Już za pierwszym podejściem wyszedł tak dobrze, że na stałe zagościł w moim codziennym repertuarze.
to pesto pomidorowe jest:
• proste do przyrządzenia •
• intensywne, charakterne w smaku •
• zrobione z dwóch składników •
• bez dodatku lanego tłuszczu •
• przepyszne •
pesto możesz użyć do:
• bruschetty i innych zapiekanek •
• jako sos do makaronu •
• pasty kanapkowej (możesz je zblendować np. z tofu do uzyskania serka a’la Almette) •
• sos do zdrowych burgerów •
• kanapek, zamiast ketchupu •
• sos do sałatek •
D
Składniki
Składniki:
- 50g suszonych pomidorów (ja użyłam takich paczkowanych, a nie ze słoika)
- 50g nasion słonecznika
- 2 ząbki czosnku
- 1/3 szklanki wrzącej wody (jeśli tak, jak ja używasz suszonych pomidorów paczkowanych)
s
Sposób przygotowania
- Pomidory zalej wrzątkiem tak, aby woda zakryła ich poziom, odstaw je na 15 minut. Jeśli używasz pomidorów ze słoika, odsącz je dobrze z zalewy.
- Nasiona słonecznika upraż na patelni razem z ząbkami czosnku do zarumienionego koloru i ładnego, intensywnego zapachu. Rób to na małym/średnim ogniu, żeby nie spalić ziaren.
- Pomidory razem z wodą, nasionami słonecznika i czosnkiem przełóż do wysokiego pojemnika i blenduj 2-3 minuty do uzyskania gładkiej konsystencji.
- Używaj do czego tylko potrzebujesz. Jeśli chcesz wykorzystać pesto, jako sos, możesz zblendować je z większą ilością wody.



Moja Mango była średnio zadowolona z faktu, że nie mogła zjeść całej kompozycji ;)
Smacznego!
Diana
Artykuł Najprostsze pesto pomidorowe pochodzi z serwisu Vegan Corner.