 |
| Pieczona pierś z kurczaka - wcześniej zamarynowałam ją w oliwie z oliwek z dodatkiem ziół, czosnku i soku z cytryny. |
Czasami to dosyć istotne, żeby obiad można było łatwo i szybko przygotować. A jak się jest matką karmiącą, to jeszcze powinien być lekki i zdrowy. I nie pikantny i w ogóle najlepiej nijaki :D Ale pierś z kurczaka dzięki marynacie nie musi być nijaka. Ważne, żeby poleżała w niej chociaż trochę, więc jeśli mam w planach przygotować takie danie na
obiad lub lekką kolację, to przygotowuje mięso rano. Ale tak przygotowany filet będzie również świetnym dodatkiem do
sałatki!
Do marynaty użyłam oliwy z oliwek, czosnku i świeżego rozmarynu, którego piękną, wielką sadzonkę kupiłam ostatnio w markecie budowlanym za 10 złotych. Świetnie sprawdziłby się również świeży tymianek. Przed pieczeniem, żeby jeszcze podkręcić trochę smak, posypałam mięso suszonymi ziołami.
No i podałam z dipem. Właściwie wszystko ostatnio podaję z dipami - czy to jest pieczony kurczak, czy karkówka z grilla. Zbzikowałam na punkcie dipów. Mój ulubiony to ten na bazie jogurtu i fety. Tym razem przygotowałam go z młodziutkimi rzodkiewkami prosto z ogródka. Przepis wkrótce!!
Czytaj dalej »