Jeszcze przed rozpoczęciem tak wytęsknionego przeze mnie wiosenno-letniego sezonu warzywno-owocowego staram się jak najbardziej wykorzystać zeszłoroczne zapasy. Robię potrawy z dodatkiem własnoręcznie zebranych suszonych grzybów czy ciasta z owocami zamkniętymi w zeszłym roku w słoikach. Nie ma dla mnie chyba cudowniejszego uczucia niż pójście do własnej spiżarni, zatopienie się w kilkuset słoikach i możliwość wyboru wytęsknione smaku lata. Może dzisiaj truskawki? Maliny? Czereśnie? Przyznam się szczerze, że najlepiej smakują wprost ze słoika, wyjadane palcami... Ale o tym ciii... To będzie nasza tajemnica ;p
Dzisiaj proponuję potrawę z dodatkiem suszonych grzybów. Może jakieś Wam jeszcze zostały? Jeśli tak, to na co czekacie? Marsz do kuchni! ;p
Orkisz z grzybami i jarmużem(2 porcje)