Wreszcie są moje ulubione malinki!!! Szanowny Małżonek zerwał i niemal prosto z krzaczka wylądowały w przepysznym cieście :)
Ten przepis wypróbowałam po raz pierwszy i jestem zachwycona. Konsystencja ciasta trochę mnie zaskoczyła swoją gęstością i dziś wiem, że następnym razem spokojnie mogę poszaleć z większą ilością owoców, albo "wcisnąć" je mocniej do środka ciasta bo same się nie zatopiły - takie gęste :) Dodatkowo ciasto jest przyjemnie wilgotne i lekko puchate. Pyszota!
Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiać.
2 łyżkami mąki opruszyć maliny.
Jajka z cukrami zmiksować na gładką masę i powoli dodać jogurt, olej a następnie mąkę. Wszystko dobrze zmiksować.
Blaszkę do pieczenia ( u mnie tortownica o średnicy 24 cm), posmarować tłuszczem i podsypać bułką tartą lub kaszą manną. Ciasto wylać na blachę a na wierzchu ułożyć maliny.
Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 50-60 minut, do tzw. suchego patyczka.
Tak pyszne ciasto pachnie latem a także poezją.... :)
Bolesław Leśmian
W malinowym chruśniaku
W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
5Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.
Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
10A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.
I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
15Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.
I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu,
20A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła