Cześć Kochani, dzisiaj mam dla Was post o naszej kuchni i o zmianach, jakie w niej zaszły. Ci co śledzą nasz profil na
Instagramie to pewnie już wiedzą, ale wiem, że nie każdy z Was ma konto, na tej aplikacji. Jedyną rzeczą z której nie byłam zadowolona w naszej kuchni był okap. Okap, który niestety się nie sprawdził, okazał się zbyt hałaśliwy i tak na prawdę mało skuteczny. W mieszkaniu mamy wentylację mechaniczną, którą montował deweloper więc dotychczas ona pełniła funkcję wentylacji. Okap kuchenny chciałam wymienić już dość długo, ale wiadomo, jak jest. Jeśli masz coś w domu co działa to nie koniecznie spieszy Ci się z wydatkami i zakupem nowego. Zwlekałam, aż w końcu się zdecydowałam, zakupiłam i wreszcie jest tak jak być powinno!

Postawiłam na okap marki Globalo, jest to polska firma produkująca okapy kuchenne (
https://www.globalo.pl/), wybrałam okap skośny przyścienny o szerokości 60 cm. Taki aby idealnie pasował do luki w meblach. Zdecydowałam się na biały model ze szklanymi powłokami, które pięknie odbijają światło i dodają jasności wnętrzu. Model okapu to Mirida, co mnie zaskoczyło w nim najbardziej, to chyba to, że ma pilot! No padłam. Okap na pilot, to nie tylko fajny bajer, ale na prawdę użytkowa rzecz, kiedy siedzę na kanapie przed TV i chcę iść zrobić sobie herbatkę, cyk pilotem uruchamiam światełko w okapie i mam prawie cały blat w kuchni oświetlony! No muszę Wam powiedzieć, że to mega użyteczna rzecz, dodatkowo oświetlanie to diody led, więc pobierają bardzo mało prądu, a my możemy dbać o środowisko.
Okap okazał się cichy i skuteczny, więc można szaleć w kuchni do woli.
To co jeszcze zmieniłam to dwa plakaty nad stołem, które bardzo wpadły mi w oko i wiedziałam, że muszę je mieć. Myślę, że razem pasują dużo bardziej i tworzą super efekt. No i oczywiście- stół! Stół, jak już Wam piałam na Ig, wymieniliśmy trochę przypadkiem, bo niestety wcześniejszy musiłam reklamować, zostały nam od razu zwrócone środki, dzięki czemu dołożyłam trochę i kupiłam już stół o bardzo skandynawskim wzornictwie, z litego drewna. Kocham ten stół, uwielbiam przy nim pracować, siedzieć z kubkiem kawy czy herbaty, czy też spokojnie jeść śniadanie. Powiem Wam, że nie ma nic piękniejszego, jak prawdziwe drewno.
A Wam jak podobają się zmiany? Dajcie znać!