 |
| wersja z bardziej plastyczną pastą - można uformować palcami i ułożyć na bułeczkach |
Przygotowałam na Wielkanoc, a teraz dopiero mam czas wrzucić. Świąteczne bułeczki,
które wcinaliśmy z zapamiętaniem w Australii, popularne w krajach Commonwealth'u
- pachnące cynamonowo (albo anyżkowo) z dużą ilością rodzynek, czasem też z orzechami
i z charakterystycznym krzyżykiem.
Przepis znalazłam u
Jamie'go
200ml mleka 1,5 albo 2%
50g stopionego masła
2 x 7g suszonych drożdżydrożdże
450g mąki chlebowej plus trochę więcej do podsypania
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1 łyżeczka cynamonu
½ startej gałki muszkatołowej (łyżeczka)
50g cukru pudru
2 kawałki imbiru (świeżego)
1 jajko z wolnego wybiegu
50g rodzynek (dałam Sułtanki)
30g suszonych żurawin
Skórka otarta z cytryny
trochę płynnego miodu do glazury
na pastę: 2 łyżki mąki pszennej, łyżka oleju, 2 łyżki wody
Zaczynamy od zaczynu - ciepłe mleko (ale nie gorące) z drożdżami i odrobiną cukru, osobno trzeba stopić masło i wystudzić.
Suche składniki (bez owoców i skórki) wymieszać w jednym naczyniu (imbir można zetrzeć albo drobno pokroić), w drugim wybić jajko i roztrzepać widelcem.
Do suchych dodać zaczyn, masło i jajko, wyrobić gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia pod przykryciem. Kiedy podwoi objętość dodać owoce i skórkę, przełożyć na blat oprószony mąką i jeszcze chwilę wyrabiać, żeby pozbyć się powietrza. Ciasto ma być elastyczne.
Formować bułeczki (ok. 12 sztuk). Ułożyć na blaszce (np. na macie silikonowej) i odstawić do ponownego wyrośnięcia.
Przygotować pastę na krzyżyki mieszając mąkę pszenną z olejem i wodą (ma być gęsta), przełożyć do rękawa cukierniczego i zrobić krzyżyki.
Posmarować glazurą z miodu i piec 15-17minut w temp. 190stopni (w nagrzanym piekarniku).
Tyle Jamie.
A pomysł na Hot Cross Buns jest też u
Doroty (Moje Wypieki), i myślę, że te mogą leżeć dłużej kiedy robimy je z jej zaczynem.
 |
| wersja z bardziej płynną pastą - krzyżyki się tworzą rozlewając na cieście |
Pyszne, pachnące, śliczne, bez krzyżyków będą też świetne na dobre niedzielne śniadanie :)