Najpierw wykonamy masę makową.
Mak wsypujemy do garnka, zalewamy 2 szklankami wody, doprowadzamy do zagotowania i na małym ogniu gotujemy 20 minut. Kilka razy mieszamy.
Mak odcedzamy i mielimy dwa razy przez sitko o drobnych oczkach.
Do wykonania tych babeczek można użyć maku mielonego. Często taki kupuję, aby zaoszczędzić sobie pracy. Gotujemy go tak samo, a następnie dokładnie odcedzamy.
Do odcedzonego i zmielonego maku dodajemy: cukier, pokrojone rodzynki, posiekane orzechy, miód, aromat migdałowy, likier amaretto, skórkę z cytryny, ananasa i roztopione masło. Całość mieszamy.
Jajka ubijamy mikserem 2 - 3 minuty, wlewamy do masy makowej. Całość mieszamy łyżką, do połączenia się składników.
Masę makową nakładamy do papilotek. Będzie jej więcej niż masy serowej.
Wykonanie masy serowej.
Wszystkie składniki masy serowej powinny mieć temperaturę pokojową.
Składniki masy serowej wkładamy do miski: serek Philadelphia, serek ricotta, cukier, mąkę ziemniaczaną, jajko i wanilię.
Składniki masy serowej krótko miksujemy- tylko do połączenia się składników.
Masę serową wykładamy na masę makową.
Pieczenie muffinek.
Tak przygotowane muffinki wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 40 minut. Ja piekę w 175 stopniach, na grzałkach: góra + dół , bez termoobiegu.
Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy, czy masa sernikowa się upiekła. Będzie miała jasny kolor, ale powinna być ścięta.
Babeczki studzimy.
Wystudzone babeczki smarujemy kajmakową masą krówkową i posypujemy migdałami.
Babeczki przechowujemy w lodówce.
Smacznego :)