Propozycja kolacyjna dla kilkuletnich Maluchów (trochę według propozycji z książeczki "Kuchnia malucha).
Uprzedzając śmichy-chichy krytykanckich szakali:
oczywiście sama umiem zrobić taką kanapkę od wielu lat (gotowałam, gdy większość z tych internetowych mądrali była w planach ich rodziców) i naprawdę nie potrzebuję podpierać się żadną instrukcją. Na szczęście już zupełnie mnie nie wzrusza takie dyrygowanie blogerami - co i jak mają pisać, że blog to nie książka kucharska, że z prostym przepisem to wstyd wyskakiwać na blogu, że podawanie dokładnych proporcji to obciach, że najważniejsze są wypasione zdjęcia itp itd.
Natomiast pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy widzę żałosne stylizacje na sławną Nigellę z biustem w talerzu, albo kolejne "odkrywcze" zdjęcie potrawy na ściereczce w kratkę i gołych deskach z rozsypanymi wokół przyprawami, czy porzuconym widelcem.
To tyle na marginesie...
Niestety, teraz zbyt rzadko mam okazję gotować z- i dla moich rodzinnych Maluchów, ale trzeba wykorzystywać nawet te krótkie chwile. Wpis dodaję do akcji
"Z dziećmi i dla dzieci".Kanapka rybaka
- bułka kajzerka z makiem
- wędzona makrela
- twarożek naturalny
- mix sałat
Obrać rybę - bardzo dokładnie sprawdzić, czy nie ma ości.
Bułkę przekroić - pozostawić złączone końcówki (to dodatkowa atrakcja z "otwieraną bułką").
Posmarować cienko obie części twarożkiem, nałożyć kawałki ryby, przykryć sałatą - "zamknąć" bułkę przykrywką.
Edycja posta (godz. 23:25):Nie wiem, co się dzieje - dzisiaj ten post znikał już 3 razy. Jest widoczny jako wersja robocza, co śmieszniejsze z komentarzem i liczbą wyświetleń. To dopiero cuda bloggera! wersja robocza z komentarzami i wyświetleniami :)
Czyżby baner do akcji na Mikserze mu zaszkodził? Teraz usunęłam baner i wstawiam aktywny link w tekście - zobaczymy.