Rzadko zdarza mi się gotować z kimś. Jeszcze rzadziej przy tym współpracować, a nie dowodzić ;) W ostatnim czasie miałam okazję odwiedzić
Alę w wielkim świecie, a że pogoda była przepiękna to Ala zaproponowała, żebyśmy wspólnie coś przygotowały do jedzenia i spędziły dzień na dworze. Niewiele myśląc zaproponowałam tartę, bo dość łatwa w przygotowaniu i transporcie. Wspólne zakupy, a potem wspólne przygotowywanie w kuchni. Pachniała tak dobrze, że aż się dziwię jak dowiozłyśmy ją w całości na piknik. Nasze połączenie smaków okazało się bardzo trafne i aż ciężko było się od niej oderwać. Polecamy, w towarzystwie dobrego wina na miłe spotkanie.
Składniki na blachę ok 30cm:
- 300g mąki pszennej
- 150g masła
- jajko
- szczypta soli
- bakłażan
- 2 sery camembert
- pomidory cherry
- mała czerwona cebula
- 200g śmietany 18%
- 2 jajka
- 4 ząbki czosnku
- pieprz, sól ziołowa
- oliwa z oliwek
Z masła, mąki, jajka i soli zagniatamy ciasto. Rozwałkowujemy i układamy na blaszce. Wstawiamy do lodówki na ok pół godziny.
W tym czasie kroimy bakłażana na plastry i solimy, aby nieco zmiękł. Zostawiamy na 20-30 minut. Następnie osuszamy ręcznikiem papierowym i podsmażamy z obu stron na oliwie do miękkości.
Camembert kroimy na plastry, pomidory w ćwiartki, a cebulę w paseczki i podsmażamy ją na oliwie.
Śmietanę mieszamy z jajkami, przeciśniętym czosnkiem oraz przyprawami.
Wyjmujemy ciasto. Na spodzie układamy bakłażana, następnie ser, pomidorki i cebulę. Całość zalewamy masą ze śmietany i jajek. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180st C przez ok.30-40 minut.