Karobowe tosty francuskie z chałwą, pomarańczą i bananem
Jakiś czas temu ku mojemu ucieszeniu dostałam paczuszkę ciemnego proszku. Wykorzystałam go od razu i schowałam do szafki. Przeglądając jej zawartość parę miesięcy później, natknęłam się na tą właśnie zapomnianą paczuszkę.
Całkiem zapomniałam, że jestem posiadaczką karobu. Zawsze podziwiałam u was te wszystkie karobowe cuda i na myśl mi nie przyszło, że przecież ja też mogłabym spróbować.
Na szczęście wydobyłam go w odpowiednim momencie, długo przed upływem terminu ważności, więc odetchnęłam z ulgą i zaczęłam karobowe szaleństwo.
Na dobry początek tosty francuskie. Jakoś nigdy nie potrafię wyrzucić ani jednej kromki chleba. Zawsze przychodzą mi z pomocą tosty francuskie.
Tym razem w słodkiej odsłonie, ale na wytrawnie podane z domowym keczupem również smakują genialnie!
***
Dzisiaj bardzo ładnie poproszę o wasze kciuki! Dzień ostateczny, to dzisiaj okaże się czy to na co pracowałam wspólnie z moją klasą się opłacało. Godziny spędzone w szkole, stres i nerwy towarzyszące wydarzeniu... Mam nadzieję, że będę to dobrze wspominać za paręnaście lat.
PS. Rezygnuję z numeracji śniadań. Jestem dumna z przekroczonej pięćsetki, ale chyba czas przyszedł na małe zmiany.