Wegański makowiec z bakaliami i orzeszkami ziemnymi polany gorzką czekoladą
Jak chyba wszystkim już wiadomo święta już za pasem. Ostatnie zakupy, ostatnie sprzątanie i oczekiwanie na wigilijną wieczerzę. Niektórzy już upiekli pierniki i pierniczki, inni mielą mak lub ser czy dopiero szukają inspiracji na świąteczne smakołyki.
Dla tych ostatnich przedstawiam dzisiaj makowiec. Nie jest taki zwykły. Nie zawiera zwykłej mąki, cukru i jajek. Nie jest to też makowiec, który być może pamiętamy z kuchni naszej babci.
Jest naprawdę wyjątkowy i nie chodzi mi tu tylko o walory odżywcze, ale przede wszystkim o smak. Warto odejść czasem od utartych schematów i wprowadzić na święta nieco zmian.
Przepis na wegański makowiec z bakaliami:
forma o śr.23 cm
200 g zmielonego maku
50 g oleju kokosowego
2 duże dojrzałe banany
3 łyżki wiórków kokosowych
3 łyżki mielonych migdałów (mąki migdałowej)
3/4 szklanki rodzynek
3/4 szklanki wiśni z syropu
50 g gorzkiej czekolady (min.70%)
3-4 łyżki syropu klonowego bądź innego słodzidła
sok z cytryny
sok z pomarańczy
skórka otarta z połowy pomarańczy
ewentualnie: aromat migdałowy
na wierzch:
50 g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka oleju kokosowego
garść orzechów
Zmielony mak zalać odrobiną wrzątku. Wymieszać i odstawić do ostudzenia. Banany rozgnieść z sokiem z cytryny i wraz z olejem kokosowym dodać do maku. Wymieszać porządnie.
Dodać wiórki kokosowe, migdały, startą czekoladę, rodzynki, wiśnie, syrop klonowy, sok z pomarańczy i skórkę z pomarańczy. Wymieszać do połączenia się wszystkich składników.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto do formy i piec ok.50-60 min. Ostudzić.
Czekoladę na polewę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Dodać olej kokosowy i wymieszać.
Na wierzch makowca posypać orzechy i polać polewę.
Smacznego!
***
Mam nadzieję, że ostatnie dni grudnia utwierdzą mnie w przekonaniu, że mimo wszystko był on chyba najlepszym miesiącem w tym roku.
Kolejny cudowny weekend w doborowym towarzystwie. Brak mi słów by wszystkim podziękować. Mogłam jedynie ugościć takim makowcem, a dostałam w zamian mega pozytywnej energii i mnóstwo śmiechu!
Dziękuję
Darii za zdjęcia!
Mam nadzieję, że pojawię się tu jeszcze przed świętami by życzyć wam wszystkiego dobrego. A tymczasem ja może powrócę do przygotowań świątecznych.