Drożdżowe gofry na maślance podane z sosem czeko i śliwkami
W weekend zazwyczaj mamy więcej czasu. Wtedy nam przychodzi milion pomysłów na minutę i nie wiemy na co się zdecydować. W ostatniej chwili wczoraj wieczorem podjęłam decyzję. Otworzone opakowanie drożdży kusiło, aby coś jeszcze z nich przygotować oprócz drożdżówek. Są więc gofry. O dziwo one mnie nie zawiodły, bo wczorajsze placki to była totalna klapa, więc nie odważyłam się ich tu pokazywać. Nie wiem czy to ze zmęczenia czy pośpiechu, ale ostatnimi czasu popełniam więcej błędów w kuchni i nie wychodzi mi tak jak miało.
No dobra, nie będę płakać nad rozlanym mlekiem. Przynajmniej gofry wyszły!
Kilka mocnych słów, dosłownie kilka potrafią w człowieku wzbudzić milion emocji naraz. Jak sobie z nimi poradzić?
Jak wam się podoba nowe tło do zdjęć? Zostawić takie surowe drewno czy pomalować na biało? Farby już kupione.