Koktajl z jarmużem, bananami*, sokiem jabłkowym i siemieniem lnianym podany z domową granolą
*jeden normalny, jeden mrożony
Tyle dobrych rzeczy nasłuchałam się o jarmużu przez cały roku niemalże, że kiedy spotkałam go w Biedronce, nie zawahałam się przy sięganiu po niego. Na pierwszy rzut poszedł koktajl. Myślałam, że nie za bardzo mi spasuje, ale jakże się myliłam! Jak dla mnie jest jeszcze lepszy niż ten z rukoli. Zdecydowanie teraz będę powtarzać ten koktajl! Bez zbędnego cukru i dodatków. Taki najlepszy.
Idealne doładowanie przed szukaniem sukienki dla mnie jako druhny i wieczorną nauką.
Miłej soboty!