Zmogła mnie grypa. Paskudna. Taka z gorączką, bólem mięśni, zapaleniem krtani. Leżę popołudniami w domu i śpię. Zawsze tak mam, że mój organizm przesypia chorobę. Cieszę się z tego, bo łatwiej jest wyłączyć świadomość i pod kocem przeczekać najtrudniej...