To już ten czas, kiedy mam ochotę do (prawie) każdej potrawy (zwłaszcza słodkiej) dosypywać cynamon i przyprawę do piernika. To już ten czas, kiedy misa na owoce wypełniona jest różnokolorowymi cytrusami. Święta idą, czuć to w mojej kuchni :)
Pozostając w przedświątecznym nastroju, wyczarowałam granolę. Specjalną, bo sezonową - z dodatkiem miodu, przyprawy do piernika, żurawiny i skórki pomarańczowej. Świąteczna granola piernikowa będzie rewelacyjnym pomysłem na własnoręczny prezent dla kogoś bliskiego, albo...dla siebie samego :) Z pewnością umili niejeden grudniowy poranek - w towarzystwie jogurtu naturalnego czy podgrzanego mleka smakuje cudownie!
Składniki na 1 słoik*:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 1/2 szklanki suszonej żurawiny
- 1/2 szklanki daktyli
- 1/2 szklanki słonecznika
- 3/4 szklanki orzechów (u mnie włoskie)
- 1/4 szklanki jagód goji
- 1 łyżka nasion chia
- 1/2 szklanki miodu
- 1 łyżeczka skórki startej z pomarańczy (uprzednio sparzonej i wyszorowanej)
- 3 łyżki oleju kokosowego
- 1 łyżka przyprawy do piernika
- 1 łyżeczka kakao
- 1 łyżeczka cynamonu
* jak zwykle przy granoli możecie użyć ulubionych składników (płatków, orzechów, bakalii), zachowując podobną objętościowo proporcję.
Piekarnik nagrzać do 160 stopni.
W misce wymieszać płatki owsiane, posiekane daktyle, słonecznik, orzechy i chia. W rondelku umieścić miód, olej kokosowy, startą skórkę z pomarańczy, przyprawę do piernika, cynamon i kakao, podgrzewać na małym ogniu, aż składniki się połączą. Przelać do suchych składników i dokładnie wymieszać, aż całość pokryje się lepką masą. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika. Piec przez około 25-30 minut, mieszając granolę co 10 minut, aby się nie przypaliła. Upieczoną granolę wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia. Dopiero teraz wmieszać do niej żurawinę i jagody goji (gdybyśmy dodali je wcześniej, mogłyby się przypiec i stać gorzkie). Ostudzoną granolę przełożyć do szklanego słoika. Przechowywać w suchym miejscu do 7 dni (u mnie nigdy nie wytrzymuje dłużej :)).