Dwa lata temu, 12 maja, opublikowałam post z przepisem na tartę z rabarbarem i jabłkami. Do przepisu dołączyłam zdjęcie, które wtedy wydawało mi się w porządku.
Tarta jest rewelacyjna, więc co roku w sezonie na rabarbar często ją piekę. Gdy niedawno zajrzałam na swój blog, żeby skorzystać z przepisu na tę tartę, zamarłam na widok tego zdjęcia.
Tak, to właśnie to zdjęcie umieściłam jako ilustrację jednej z moich ulubionych tart!
I chociaż cały czas uważam, że w fotografii kulinarnej często panuje przerost formy nad treścią, tzn. całkiem przeciętne rzeczy wyglądają na zdjęciach o wiele lepiej niż w rzeczywistości smakują, to w tym przypadku mamy sytuację odwrotną. To zdjęcie wręcz zniechęcało do wypróbowania dobrego przepisu! Tak jak zamierzałam, upiekłam tartę, ale zamiast zjeść ją od razu, chwyciłam za aparat i zrobiłam zdjęcia, które, mam nadzieję, odzwierciedlają jej zalety.
Gdy zobaczyłam swoje nowe zdjęcia, poczułam się całkiem dumna z postępów w dziedzinie fotografii, jakie poczyniłam przez te dwa lata w zasadzie przy okazji, bo nie mam czasu, żeby pójść na jakiś kurs czy choćby więcej poczytać na ten temat. A i aparat ten sam. Zdaję sobie sprawę, że i tym zdjęciom daleko do doskonałości, ale i tak jestem z siebie dumna.
Aż się boję pomyśleć, co będzie za kolejne dwa lata...
Po przepis i resztę zdjęć zapraszam
TUTAJ