Od momentu opublikowania ostatniego posta sporo zmieniło się w moich nawykach żywieniowych, stąd też między innymi przerwa w blogowaniu. Musiałam uporać się z pewnymi rzeczami i gdy w pewnym stopniu udało mi się to zrobić, wracam do Was z zupełnie innymi przepisami. Zdrowszymi i lżejszymi, bez glutenu, bez nabiału, bez jajek. Jak to niektórzy twierdzą - "bez niczego" ;)
Nie powiem, nie było to łatwe. Tym bardziej, że jestem typową mleczną dziewczyną, która uwielbia caffe latte, jogurty a i naleśnikami nigdy bym nie pogardziła. Jednak są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze, zatem odstawienie produktów, których nie toleruje mój organizm było czymś naturalnym. I wiecie co? Dobrze mi z tym. Czuje się zdecydowanie lepiej i lżej, nie tylko fizycznie ale przede wszystkim psychicznie.
Jeżeli nie macie większych problemów ze zdrowiem, uwierzcie mi na słowo, że ograniczenie takich produktów jak mleko krowie czy gluten na pewno Wam nie zaszkodzi a może wprowadzić urozmaicenie do Waszej dotychczasowej diety. Nie da się bowiem ukryć, że kuchnia bez tych trzech podstawowych składników, jakimi są: mąka pszenna, jajka i mleko jest wyzwaniem i zmusza do podjęcia nowych eksperymentów kulinarnych, czy tego chcecie, czy nie :)
Zaczynam od prostych przepisów na słodkie śniadania lub węglowodanowe kolacje - jak kto woli :)
Poniższa owsianka smakuje jak chlebek bananowy, serio! Jeśli zatem macie kilka przejrzałych bananów, a nie chcecie robić całej foremki ciasta, zachęcam do wypróbowania tego przepisu. Na pewno nie będziecie zawiedzeni a Wasze kubki smakowe Wam za to podziękują :)
Jeśli chodzi o dodatki, jak zawsze zachęcam do eksperymentowania. U mnie jest to czekolada daktylowa, domowa granola i masło orzechowe. Pycha!
Czytaj więcej »