Owsianka na waniliowym mleku ryżowym z makiem i duszonym jabłkiem, karmelizowaną mandarynką, bakaliami oraz orzechami
Śniadanie w sam raz na Wigilię, ale 11 grudnia to ponoć też całkiem niezły dzień na podobne "wybryki".
Suszone owoce od Świętego Mikołaja wjechały na salony, ot co.
(a przy okazji chowania maku do szafki spadło i pękło mi opakowanie - przezornie związane już recepturką z JEDNEJ strony - 15 minut sprzątania i wyciągania wszystkiego w okolicy gratis).
Sprzątając mak wysypałam 3/4 zapasów słonecznika.
No comment.
Jedno jest pewne ; nie nudziłam się dzisiejszego ranka.
Tymczasem fartuch nr 1 do torby (ten biały, wiecznie wymięty, który "kiedyś w końcu wyprasuję") oraz nr 2 do reklamówki (ten dzisiaj jeszcze czarny, do kostek) i biegnęęę...