Gołąbki to danie, które bardzo lubiłam w dzieciństwie - jadłam je wówczas w wersji mięsnej i była to jedna z nielicznych mięsnych potraw jedzonych przeze mnie z chęcią. Miałam też specjalną procedurę konsumpcji - najpierw wyjadałam kapustę (jak widać jedzenie warstwami towarzyszyło mi od najmłodszych lat), a potem rozgniatałam widelcem wnętrze gołąbka z ziemniakami i sosem pomidorowym, w którym się gotował (czasem, żeby było jeszcze ciekawiej, w tą mieszaninę dodawałam mleko :P). Od wielu już lat gołąbków nie jadłam i nie czułam takiej potrzeby, ale zrobienie ich w wersji wegańskiej okazało się świetnym pomysłem.
Główną częścią farszu był ryż basmati, który świetnie połączył się z czerwoną soczewicą, cebulą i pieczarkami. Składniki te, zawinięte w kapustę i ugotowane w pomidorowym "rosołku" stworzyły pyszną, roślinną wersję tradycyjnego dania. Nie jest to może najszybsza potrawa i trochę czasu trzeba poświęcić na jej przygotowanie, ale zdecydowanie warta wysiłku, tym bardziej że gołąbków można zrobić więcej i mieć pyszny obiad lub kolację na kilka kolejnych dni ;)
Wegańskie gołąbki z ryżem, soczewicą i pieczarkami
Składniki na 8 sporych gołąbków:
- główka kapusty (z tej ilości można z powodzeniem zrobić ok. 15 gołąbków, ale mi 8 wystarczyło, a nadmiar kapusty ugotowałam wraz z gołąbkami i służyła mi jako dodatek warzywny do nich)
- 200g ryżu basmati (waga suchego produktu)
- 150g czerwonej soczewicy
- 400 - 500g pieczarek
- 2 łyżki oleju
- 2 spore cebule
- 3 łyżki sosu sojowego (+2 łyżki do mieszaniny w której gotowałam gołąbki)
- pół łyżeczki pieprzu i sól do smaku
- 3 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
- marchewka (do zaromatyzowania sosu)
- ok. 500 - 600ml wody
Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie wraz z czerwoną soczewicą, krócej niż zaleca instrukcja na opakowaniu - ja najpierw umieściłam w gorącej wodzie soczewicę, po 3 minutach dodałam ryż i gotowałam całość ok. 7 minut. Najlepiej, jakby udało się wymierzyć ilość wody, jaką pochłoną składniki, jednak nadmiar można odlać. Pieczarki dokładnie umyć, pokroić i podsmażyć na oleju wraz z cebulą, dodając po chwili trochę wody i dusić do miękkości (ok. 10 minut), a następnie wymieszać z ugotowanym wcześniej ryżem i soczewicą, pokrojoną natką pietruszki, pieprzem, sosem sojowym, ewentualnie solą.
W międzyczasie zagotować wodę w większym garnku i umieścić w nim kapustę, a gdy liście wierzchnie zaczną się odrywać (po ok. 10 - 15 minutach), wyjmować je po kolei. Dół każdego liścia przyciąć, odcinając najbardziej twardą część, a następnie wypełnić farszem i zawinąć (ja zaczynałam od boków, następnie zawijałam górną, bardziej miękką część, a na koniec dolną). Dno garnka wyścielić pozostałą kapustą, następnie wyłożyć gołąbki (a jeśli lubicie kapustę tak jak ja, powtykać pozostałe liście gdzie się da) i zalać "rosołkiem" - gorącą wodę wymieszać z sosem sojowym, startą na grubych oczkach tarki marchewką i posiekaną natką pietruszki (płyn powinien przykryć gołąbki). Gotować ok. 20 minut, po czym dołożyć koncentrat pomidorowy (można rozpuścić go w niewielkiej ilości wrzątku) - gdybyśmy dodali go od razu, kapusta by nie zmiękła. Dusić całość jeszcze 10 - 15 minut i gotowe :)

Wartość odżywcza 1 gołąbka:
240kcal
białko: 10,8g
węglowodany: 45,3g
tłuszcz: 3,3g