Dzisiaj chciałam urządzić sobie super zdrowy pod względem żywieniowym dzień, aby uzupełnić ewentualne niedobory po tygodniu pracy. I chyba mi się udało, bo nie jadłam żadnego gotowego słodycza innego niż ciemna czekolada, a także rafinowanych produktów zbożowych, na które ostatnio mam zwiększone zapotrzebowanie, więc mały odwyk się przydał. Zaczęłam od placków bananowych na śniadanie, przyozdobionych odżywczymi dodatkami. Na obiad chciałam zrobić wegańskie sushi, ale przeliczyłam się ze składnikami - miałam wszystkie oprócz ryżu do sushi, choć jestem pewna, że on się gdzieś w szafie ukrywa :P Padło więc na kanapki ze smakowitymi dodatkami, zrobione na domowym chlebku gryczanym - wraz z surówką to jeden z moich ulubionych obiadów ostatnich tygodni. Później poczułam potrzebę zjedzenia owsianki, więc zrobiłam taką bardzo gęstą z gruszką i dżemem śliwkowym na podwieczorek. A kolacja to niezawodna mieszanka kaszy i warzyw - jak dla mnie chyba nie ma nic lepszego ;)
ŚNIADANIE (765 kcal)