Nigdy bym nie pomyślała, że pieczenie tart kiedyś stanie się moją codziennością. Proporcje na idealne kruche ciasto znam na pamięć, a pomysły czym je wzbogacić nigdy się nie kończą. Inspiracje przychodzą zewsząd, czasami jest to moja szefowa, czasami jest to konkretny smak, który chodzi mi po głowie, a czasami to co przywieziemy z targu.
Ostatnio zrobiłam tartę z kremem, który w smaku przypomina lody i czekoladowego shake z mcdonalda. Zdaje się, że ta kombinacja zdetronizowała mój ulubiony krem budyniowy. Niebo w gębie :)
Składniki:
Spód:250 g mąki
100 g masła pokrojonego w kostkę
100 g cukru
1 jajko
1 żółtko
Krem:500 g mascarpone
5 łyżek śmietany kremówki
5 łyżek czekoladowej masy kajmakowej
70 g dowolnych orzechów
Wykonanie:1) Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, cukier i wymieszać czubkami palców. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję.
2) Ponownie robimy wgłębienie i wbijamy w nie jajko i żółtko. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie.
3) Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na 1-2h lub na 30 min do zamrażalnika.
4) Piekarnik nagrzewamy do 190 st C.
5) Formę do tarty wysmarować masłem i oprószyć mąką. Wyjmujemy ciasto z zamrażarki i rozwałkowujemy na okrągły placek nieco większy od naszej foremki i przekładamy, dokładnie dociskając brzegi.
6) Spód nakłuwamy widelcem, kładziemy na nim papier do pieczenia i wysypujemy na wierzch warstwę ziaren suchej fasoli lub kulek ceramicznych, by docisnąć ciasto i uchronić przed nadmiernym wyrośnięciem.
7) Pieczemy przez 10 min, ściągamy papier z fasolą i pieczemy dalej przez ok 15 min, aż ciasto nabierze złotego koloru.
8) Przy pomocy miksera mieszamy razem mascarpone, kremówkę i masę kajmakową. Mieszamy do uzyskania jednolitego kremu. Wykładamy na wystudzony spód i wyrównujemy.
9) Orzechy drobno siekamy i posypujemy wzdłuż brzegu tarty.
Smacznego!