Zaczęło się dość dawno temu, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o zero waste. Wtedy na topie był ruch slow life, za chwilę pojawiła się moda na ogólnie pojęty minimalizm.
Jakieś osiem lat temu wpadła mi w ręce książka Dominique Loreau Sztuka umiaru. Biała okładka z czerwoną wisienką przykuła moją uwagę w księgarni, do której zachodziłam czasem po zajęciach na uniwerku. Autorka pisała ciekawe, lecz (tak mi się wtedy wydawało) dość dziwne rzeczy.
Pisała o tym, że lepiej mieć jedną, ale porządną i piękną torebkę niż wiele takich sobie. Pisała, że skromne, ale pięknie podane danie smakuje o wiele lepiej niż wystawny obiad. Pisała, ze zrezygnowała z większości kupnych kosmetyków oraz, że nie gromadzi w domu ŻADNYCH zbędnych przedmiotów.
Ja w tych czasach miałam wielką szafę pełną ubrań we wszystkich kolorach tęczy. Do tego wiele par butów, torebek, szali, kapeluszy. O biżuterii (inna każdego dnia) nie wspomnę. Mój mały pokoik w mieszkaniu rodziców wyglądał jak magazyn z półkami do samego sufitu i pudłami na szafie.
"Sztukę umiaru" przeczytałam, zdziwiłam się trochę, odłożyłam na półkę i zapomniałam na jakiś czas.
Potem przeczytałam ją jednak ponownie (czyta się to bardzo dobrze w komunikacji miejskiej). I zaczęło się :) Powoli, małymi kroczkami, ale jednak bezlitośnie zaczęłam przeglądać cały swój dobytek. I choć nadal nie jest idealnie, bałaganiarą pozostanę chyba do końca życia, wiele się zmieniło. Mam mniej ubrań, kosmetyków, biżuterii, bibelotów, przyborów kuchennych, butów, torebek, akcesoriów "ubraniowych". Ale także: mniej kompletów pościeli, ręczników, pudełek, pierdółek, pamiątek, filmów na DVD. Jedyne co się powiększa to moja biblioteka :)
Dominique Loreau napisała całą serię książek o minimalizmie, sztuce umiaru, porządkowaniu rzeczy. Polecam je wszystkie, choć nie wszystkie są równie odkrywcze. Dla mnie pomocna okazała się najbardziej Sztuka umiaru i Sztuka prostoty.
Za jakiś czas na rynku zaczęło pojawiać się wiele pozycji w duchu minimalizmu, a co za tym idzie zero waste.
Publikacji o less waste nie ma, bo też czym jest less waste? Stosowaniem filozofii zero waste w sposób jednostkowy i wybiórczy. Więcej o less waste w moim wykonaniu napisałam w
artykule.
Less Waste - czym jest i gdzie szukać informacji o less waste i zero waste?
Najpierw zajrzyj do Internetu - bo po co kupować książki, jeśli nie jesteś pewna/pewny, że to Ci pasuje.
Możesz skorzystać z tych stron:
Polskie Stowarzyszenie Zero WasteZero Waste Polska - grupa na Facebooku. Ma wielu członków. Myślę, że lepiej wybrać lokalną grupę - jeśli jest np.
Zero Waste Warszawa, Zero Waste bez spinyW drodze do Zero Waste - kanał na TY, na którym Sylwia - młoda mama dwójki dzieci opowiada o swojej codziennej drodze do zero waste.
Ograniczam się - od nadmiaru do umiaru. Blog autorki książki "Życie zero waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej".
Simplicite - blog autorki książki "Chcieć mniej - minimalizm w praktyce" - szczególnie polecam za wpisy o ubraniach/modzie
W drodze do minimalizmu - autorka nie dodaje już nowych wpisów, ale te, które tam znajdziesz są bardzo wartościowe.
Na nowo śmieci - blog upcyklingowy - tutaj dowiesz się jak zrobić coś z niczego :) Zwiędłe maliny - zrób peeling! Deser z resztek? Proszę bardzo.
Zero heroes - blog o codziennym ograniczaniu się. Ostatnio pojawił się post o powrocie do szkoły w stylu zero waste. Zajrzyjcie!
Proste jest piękne - bardziej do pooglądania, autorka robi piękne, klimatyczne zdjęcia.
Zero Waste Home - blog po angielsku, autorki książki Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas. Uwaga - autorka - Bea Jonson to niekwestionowana pionierka ruchu Zero Waste. Cała jej rodzina w ciągu roku produkuje tylko jeden słoik śmieci. Da się. Choć nie wiem czy komukolwiek jeszcze się udało :) Koniecznie zajrzyj.
Jeśli uznasz, że interesuje cię temat less waste - zajrzyj do tych książek:
Dominique Loreau Sztuka umiaru, Sztuka prostoty i Sztuka minimalizmu - od nich zaczęła się moja przygoda.
Bea Jonson Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas. Podejście autorki jest bardzo restrykcyjne i nie wszystko jest wykonalne "tak po prostu". Na część rozwiązań autorka pracowała kilka lat. Niemniej - naprawdę warto przeczytać. Fajny rozdział o kosmetykach i środkach czyszczących. Ja robię płyn do prania z przepisu Bei.
Katarzyna Wągrowska Życie zero waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej - autorka to dziewczyna z Poznania, która na co dzień pracuje w branży IT. Ma dwójkę dzieci. Na brak obowiązków nie może narzekać :) A jednak - codziennie pracuje na swoje zero waste :) Fajnie.
Anna Mularczyk-Meyer Minimalizm po polsku - dość cienka i lekka książka, którą możesz zabrać w podróż lub do tramwaju. O tym, że minimalizm to nie przemijająca moda, a sposób na życie. Autorka pisze jak krok po kroku zmieniała swoje otoczenie, pracę, relacje. Jest też druga część
Minimalizm dla zaawansowanych.
Jay Francine Minimalizm daje radość - autorka miesza w Stanach Zjednoczonych. To chyba najtrudniejsze miejsce na zero / less waste :) Ale jak widać - da się.
Katarzyna Kędzierska Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce - "
czy wiesz, że na bluzkę z wyprzedaży czy nowy błyszczyk pracujesz nawet kilka godzin?" To pytanie dało mi do myślenia. Teraz unikam po prostu chodzenia po sklepach. Ubrania kupuję raz na pół roku.
Marie Kondo Magia sprzątania i Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce - nie jestem w stanie wprowadzić takiego reżimu w życiu, ale to właśnie dzięki tym książkom zaczęłam odgruzowywać szafę bardziej drastycznie niż wcześniej. Nadal mam dużo ubrań, ale we wszystkich chodzę. Nie ma upychania po kątach za ciasnych dżinsów i bluzki opinającej brzuch (bo kiedyś może pójdę na pilates).
Greg McKeown Esencjalista - to książka o "myśleniu zero / less waste" - bo nie chodzi o to żeby robić wiele rzeczy na raz, ale by robić ich jak najmniej, ale tylko te właściwe. W kontrze do nieustającego multitaskingu, pogoni za nowymi przygodami, miejscami, doznaniami. Sama często gonię, ale staram się mniej :)
Jest jeszcze książka
Gotuję, nie marnuję Sylwii Majcher. Wyszła niedawno, na razie jej nie czytałam, ale zamierzam. Jeśli Ty czytałaś/czytałeś - napisz czy polecasz.
Polecasz jeszcze coś? Masz swoje sprawdzone sposoby na less waste / zero waste? Napisz w komentarzu! Będę wdzięczna za każdą sugestię.
Zobacz również:Nie marnuj jedzenia - to takie proste!O zakupach - jak nie kupować pseudo-jedzenia: hipermarket i bazarO zakupach - jak nie kupować pseudo-jedzenia: zakupy w BiedronceO zakupach - jak nie kupować pseudo-jedzenia: zakupy przez Internet