Od niedawna robię jogurt w domu i wygląda na to, że tak już zostanie. Do przygotowania nie potrzebujemy żadnych specjalistycznych sprzętów np. jogurtownic, bakterii w saszetkach czy termometru. Wystarczy zwykły termos, taki jak do herbaty. Ważne jest tylko to, żeby termos długo trzymał ciepło (do 24 godzin). Tańsze termosy (można je kupić już za 10-15 zł na Allegro) trzymają temperaturę np. 4-8 godzin - to trochę za mało. Mój termos kosztował 30 zł i sprawdza się świetnie. Jego koszt zwrócił się po tygodniu robienia jogurtu.
Do zrobienia jogurtu kupujemy tzw. mleko świeże - pasteryzowane w niskiej temperaturze (72-74 stopnie max.). Ja używam mleka ekologicznego. Jest nieco droższe, ale wolę zjeść mniej dobrego produktu niż zatruwać się mlekiem z pozostałościami antybiotyków i chemii, którą karmi się zwierzęta.
Podstawowy przepis na jogurt pochodzi z książki "Zamień chemię na jedzenie" Julity Bator, którą wszystkim bardzo polecam - od czasu jej lektury mam większą świadomość tego ile niepotrzebnych i szkodliwych dodatków jest w naszym codziennym jedzeniu. Przepis ma nieco zmodyfikowane proporcje - wychodzi z niego jogurt bardziej gęsty, aksamitny.
Składniki:1/2 l świeżego mleka*
2 łyżki kupnego naturalnego jogurtu z żywymi kulturami bakterii**
* Takiego, które w sklepie stoi w lodówce, w butelkach, najlepiej szklanych. Jeśli macie dostęp do prawdziwego mleka "prosto od krowy", użyjcie go - jest najzdrowsze, bo nieprzetworzone.
** Nie wszystkie jogurty zawierają żywe kultury bakterii. Unikajmy tych z dodatkiem mleka w proszku, białek mleka, cukru i innych niepokojąco brzmiących dodatków.
Wśród dziesięciu jogurtów, które były do wyboru w moim sklepie, tylko jeden miał dobry skład (mleko+bakterie). Była to chyba marka Bakoma.
Przygotowanie:1. Mleko zagotuj i ostudź do temperatury ok. 37 stopni. Jak sprawdzić czy temperatura jest odpowiednia? Włóż palec do mleka - jeśli go nie czujesz lub czujesz, że jest lekko ciepłe, wtedy jest ok.
2. Do mleka dodaj jogurt, dokładnie wymieszaj, przelej do termosu, zakręć i odstaw na 12 godzin.
3. Po tym czasie przełóż jogurt do szklanego słoika i przechowuj w lodówce.
Taki jogurt po schłodzeniu jest dość gęsty i ma przyjemną konsystencję. Nie jest co prawda aż tak gęsty jak kupny "grecki", ale to dlatego, że nie zawiera mleka w proszku ani innych ulepszaczy.
Pierwszego dnia jogurt jest tylko lekko kwaśny, nieco czuć w nim jeszcze smak słodkiego mleka. Na drugi i trzeci dzień staje się kwaśniejszy.
Jogurt przechowujemy w lodówce do 3 dni. Może można i dłużej, ale u nas znika dość szybko, bo jest naprawdę smaczny :)
Do zrobienia kolejnej porcji jogurtu możesz użyć już jogurtu domowego.
Na bazie takiego jogurtu przygotowuję jogurty smakowe: owocowy, waniliowy i kakaowy oraz koktajle. Przykłady znajdziecie tutaj:
Koktajl malinowo-różany:
http://melaniedziela.blogspot.com/2015/07/koktajl-malinowo-rozany.htmlKoktajl truskawkowo-miętowy z kaszą jaglaną:
http://melaniedziela.blogspot.com/2015/07/koktajl-truskawkowo-mietowy-z-kasza.htmlKoktajl "ciasteczkowo"- dyniowy:
http://melaniedziela.blogspot.com/2014/10/ciasteczkowy-koktajl-dyniowy.htmlKoktajl kakaowo-miodowy z bananem:
http://melaniedziela.blogspot.com/2014/09/koktajl-kakaowo-miodowy-z-bananem.htmlKarmelizowane morele z jogurtem:
http://melaniedziela.blogspot.com/2015/09/karmelizowane-morele-z-jogurtem-dla.html?q=jogurt