Today I want to present you, announced earlier, sabzi. What is it, you ask. I admit quite frankly, that I'm still looking a precise answer to this question.
I ate it already with the pumpkin, cauliflower and spinach. Each time, I was waxing lyrical over the aromatic taste. So I decided to explore the issue and find out what is the secret of this dish and how to prepare them.
Dziś pragnę Wam zaprezentować, zapowiadane już wcześniej, sabji. Cóż to jest, spytacie
. Przyznam zupełnie szczerze, że sama wciąż szukam dokładnej odpowiedzi na to pytanie.

Z daniem tym, spotkałam się po raz pierwszy w wegetariańskiej knajpce - Vega w Warszawie. Przy okazji, polecam to miejsce wszystkim - nie tylko wegetarianom. Choć niełatwo tam trafić, ponieważ restauracja znajduje się w podwórku, to naprawdę warto. Na pierwszy rzut oka, niektóre osoby może zniechęcić wystrój. Miejsce bowiem mocno nawiązuje do kultury i filozofii Hare Kryszna, jogi itp.
Zaufajcie mi jednak i wybierzcie się tam na obiad. Za niewielkie pieniądze (do 17zł) zjecie pyszną i wielką porcję, zupy i drugiego dania. Mówię to z pełnym przekonanie, nie ma osoby, która po zjedzeniu jednego z oferowanych zestawów obiadowych, wyjdzie głodna! Co więcej, nasza pyszna szamka, zmienia świat na lepsze. Dochód z jej sprzedaży przeznaczany jest na akcję dożywiania potrzebujących dzieci.
 |
| Wielka porcja w Vedze: 2 rodzaje sabji, surówki, kofta i pieczone ziemniaczki - 14,5zł! |
Wracając jednak do sabji. Vega, codziennie oferuje inne kombinacje tego dania. Jadłam już i z dynią, kalafiorem i ze szpinakiem. Za każdym razem, rozpływam się nad tym aromatycznym smakiem. Postanowiłam więc zgłębić temat i dowiedzieć się jaki jest sekret tego dania oraz jak je przyrządzić.
Co udało mi się ustalić? Właśnie nie za wiele. Okazuje się, że sabji to takie hinduskie ratatui czy nasz bigos. Nie ma jednego przepisu, każdy robi po swojemu :) Chodzi o przygotowanie sycącego dania, pełnego warzyw i aromatycznych przypraw, a także bardzo często - ziemniaków i ciecierzycy.
Jeśli jednak wiecie coś więcej na temat Sabzi (bo chyba tak nazywa się w oryginale), to koniecznie dajcie mi znać!
Na koniec jeszcze jedna kwestia. Jeżeli widok ziemniaków na liście składników, zdążył Was odstraszyć - bo przecież one tuczą - to koniecznie doczytajcie kolejne zdania!
Panie i Panowie, nasze polskie i często niedocenione ziemniaczki, wcale nie są przyczyną nadmiernych kilogramów. Winą za nie, należy obarczyć ciężkie śmietanowe sosy i smażoną na dużej ilości oleju cebulę z koperkiem.
Samo warzywo ma naprawdę niewiele kalorii, za to ogrom potasu, witaminy C i wielu innych niezbędnych nam mikroskładników. Dlatego też, cieszmy się wiosną - bo to właśnie teraz dostaniemy pyszne, młode kartofelki!
Ingredients:
approx. 5 medium potatoes1 can tomatoes1/3 zucchini2 carrotsa piece of white cabbageapprox. 100g chickpeasspices:1 teaspoon of turmeric, paprika and cinnamon1/2 teaspoon cumin seeds and coriandera pinch of chilli1/2 tsp chilli paste (optional)salt1 tbsp rapeseed oil1. Wash potatoes thoroughly and cut into smaller pieces. They don't have to be equal, their charm are large irregular shapes :)2. Heat the oil in a pan and add the spices. Fry them for a while, stirring to obtain a thick mass.3. When the spices combine thoroughly, toss the potatoes and pour just enough water to cover them.4. Then add the chopped into pieces carrots, zucchini and cabbage. Pour the entire contents of the can of tomatoes and salt taste.5. Cover the pan with a lid and simmer about 20 minutes (or until the potatoes are soft). Finally, add the chickpeas * and cook for a few minutes.* I've used chickpeas, which had previously been cooked with a dash of soda (I planned to make hummus). You can use ready-made canned chickpea, however, I recommend to prepare grains by yourself. A day before flood the dry pods with water and add a pinch of baking soda. The next day drain them, and put into the pan with the potatoes. Then they will certainly have time to cook, because soda shortens the process.
Składniki:
ok. 5 średnich ziemniaków
1 puszka pomidorów
1/3 cukinii
2 marchewki
kawałek białej kapusty
ok. 100g ciecierzycy
przyprawy:
1łyżeczka kurkumy, słodkiej papryki i cynamonu
1/2 łyżeczki ziaren kuminu i kolendry
szczypta chilli
1/2 łyżeczki pasty chilli (opcjonalnie)
sól
1 łyżka oleju rzepakowego
1. Ziemniaki dokładnie umyj i pokrój na mniejsze kawałki. Nie muszą być równe, ich urokiem są duże nieregularne kształty :)
2. Olej podgrzej na patelni i dodaj przyprawy. Smaż je przez chwilę, mieszając, aby otrzymać gęstą masę.
3. Kiedy przyprawy połączą się dokładnie, wrzuć ziemniaki i wlej dokładnie tyle wody, żeby je zakryć.
4. Po chwili dodaj pokrojoną na kawałki marchewkę, cukinię oraz kapustę. Przelej całą zawartość puszki pomidorów i posól do smaku.
5. Zakryj patelnię pokrywką i duś około 20min (aż ziemniaki będą miękkie). Na koniec dodaj ciecierzycę* i gotuj jeszcze kilka minut.
*Ja użyłam ciecierzycy, którą wcześniej ugotowałam z odrobiną sody (bo planowałam robić hummus). Wy możecie użyć gotowej cieciorki z puszki, jednak polecam samemu przygotować ziarenka. Warto dzień wcześniej zalać suche strączki wodą i dodać szczyptę sody. Następnego dnia odcedźcie je i wrzućcie na patelnię razem z ziemniakami. Wtedy na pewno zdąży się ugotować, ponieważ soda skraca ten proces.
Want more? Chcesz więcej?
Vegetarian garden/ Wegetariański ogródek