Mięso z indyka, choć to wciąż drób, jest dużo bardziej szlachetniejsze w smaku i strukturze od ogólnodostępnego kurczaka. Indyk ma też to do siebie, że jego mięsa nie da się zepsuć żadnym typem hodowli, dlatego ja podaję go mojej najmłodszej, przede wszystkim, ale dziś obiadem z indyka raczyliśmy się wszyscy. Na koniec całość posypałam prażonymi
łuszczonymi pestekami dyni od
Targroch, ponieważ lubię zawsze dodawać chrupiący akcent do wszelakich dań, to dla mnie taka kropka nad "i", coś musi być miękkie, coś rozpływające się w ustach, ale też nie może zabraknąć chrupnięcia.
Potrzebujemy:
Pałki z indyka wkładamy na suchą, rozgrzaną patelnię i obsmażamy z każdej strony, następnie zalewamy wodą do 2/3 wysokości i dusimy pod przykryciem.
Po około 20 minutach dodajemy do mięsa marchew i cebulę pokrojoną w talarki, a także pastę chilli i sól. Dusimy do momentu aż mięso będzie odchodzić od kości.
Kolejnym krokiem jest wyjęcie mięsa z patelni, a sos razem z warzywami musimy zblendować na gładko.
Podajemy z kaszą i surówką warzywną.