Raz na jakiś czas można zjeść burgera. Tak! Ale najlepiej zrobić go samemu, z mięsa z wiarygodnej hodowli i innych składników, które lubimy najbardziej. Tym razem troszkę poeksperymentowałam z dodatkami do mięsa i myślę, że wyszedł mi całkiem dobry burger. Zapraszam po przepis!
SKŁADNIKI: (4 burgery)
- 500 g dobrej jakości mielonej wołowiny
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka musztardy Dijon
- 1 łyżeczka keczupu
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1/2 cebuli
- 3 plasterki szynki (np. polędwicy sopockiej)
- olej do smażenia
- przyprawy: po 1 łyżeczce ostrej papryki wędzonej i bazylii, po pół łyżeczki soli i pieprzu
Dodatkowo:
- 4 bułki (np. kajzerki)
- 4 plastry żółtego sera
- 4 małe garści mieszanki sałat
- 4 małe ogórki konserwowe pokrojone w plastry
- 4 plastry pomidora lub czerwonej papryki
- 4 usmażone plastry chudej szynki
- sos do hamburgerów
PRZYGOTOWANIE:
Cebulę i dwa plasterki szynki kroimy w kosteczkę, smażymy je na patelni z łyżką oleju na złoty kolor, odsączamy i zostawiamy do ostygnięcia. W misce łączymy mięso, żółtko, musztardę, keczup, sos sojowy, przyprawy i usmażoną cebulkę z szynką. Całość wyrabiamy ręką przez 2 minuty, następnie dzielimy je na 4 części i z każdej formujemy płaskie burgery (większe niż bułka, ponieważ podczas smażenia się skurczą).
Burgery smażymy z obu stron na stopień wysmażenia jaki lubimy (1-3 minuty z każdej strony).
Bułki kroimy na pół i podpiekamy środkową stroną na suchej patelni (dzięki temu sosu nie wsiąkną). Na spód bułki nakładamy kolejno: łyżeczkę sosu, sałatę, pomidora/paprykę, burgera, ser, ogórki, usmażoną szynkę, sos i przykrywamy górną częścią bułki. Podajemy z ulubionymi sosami. Smacznego!