I TO BYŁ ŚWIETNY POMYSŁ! Naprawdę, nie wiedziałam że skromny dodatek pieczarek może tak wpłynąć na finalny smak. A jednak!
Gdybym nie robiła ich sama krok po kroku to zapewne pomyślałabym że jem zwyczajne kotlety mielone, także ten... musicie spróbować!
Składniki:
- puszka czerwonej fasoli
- 1/2 cebuli
- kilka pieczarek
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- kilka łyżek płatków jaglanych
- sól, pieprz, czerwona papryka w proszku
- olej roślinny
- świeże oregano
Przygotowanie:
Fasolę odsączamy na sitku z całej zalewy i przepłukujemy zimną wodą. Rozgniatamy praską do ziemniaków.
Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy drobno posiekaną cebulkę i pieczarki, solimy wg uznania.
Odsączoną i rozgniecioną fasolę przekładamy do miski, dodajemy warzywa, koncentrat pomidorowy i kilka łyżek płatków jaglanych, tyle, aby zagęścić masę.
Doprawiamy do smaku.
Z masy formujemy kotleciki (mi wyszło ich łącznie pięć, takich średniej wielkości). Kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko natłuszczonej.
Kotleciki pieczemy przez ok. 20-30 minut do zarumienienia. Podajemy ze świeżym oregano i np. ryżem basmati, świeżymi pomidorkami oraz sosem pomidorowym.
Gotowe.
PS Nie zapomnijcie dołączyć do nowej grupki na fejsie!