Córcia miała wrócić z obozu. Stęskniłam się za nią nieziemsko, ona ubolewała nad powrotem.
Tak chyba powinno być.
Na tę jakże ważną okoliczność postanowiłam upiec ciasto.
Tradycyjne, pachnące, pyszne.
Wykorzystałam śliwki i jabłka prosto z targu.
Powstał przepis na szybkie ciasto drożdżowe, na maślance (zalegającej w lodówce).
Cynamonowa drożdżówka z antonówką i śliwkami, na maślance
130 ml maślanki
łyżka cukru waniliowego
25 g świeżych drożdży
400 ml maki pszennej
70 g masła, rozpuszczonego
50 g cukru
1 żółtko
1 mała antonówka, bez skórki i gniazda nasiennego
5 śliwek węgierek, pokrojonych
2/3 łyżeczki cynamonu
3 łyżeczki grubej rafinady lub cukru perlistego
10 g masła
Z maślanki, cukru waniliowego i drożdży robimy zaczyn. Mieszamy składniki i odstawiamy by drożdże ruszyły.
Do zaczynu dodajemy pozostałe składniki ciasta. Mieszamy , przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 45 minut.
W tym czasie przygotowujemy owoce.
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dno wsypujemy 1/2 łyżeczki cynamonu i 2 łyżeczki rafinady. Wrzucamy kawałeczki masła.
Ciasto mieszamy z owocami i przekładamy do blaszki. Wyrównujemy.
Posypujemy reszta cukru i cynamonu.
Pieczemy ok 25 minut w 180 st.C.
Studzimy w foremce.