Bardzo mi już brakuje słońca, lata, wakacji i ciepła, no i jedzonych w ramach schłodzenia się po długich eskapadach rowerowych. :)
Dlatego też dzisiaj zaklinałam ładną pogodę, jedząc mrożone owoce w ilościach hurtowych. ;)
Grejpfrut, mrożone truskawki, maliny oraz lód jablkowo-bananowy podane na jogurcie naturalnym i posypane musli i wiórkami kokosowymi
A dzisiejszy dzień minął mi na sprzątaniu i oczywiście pieczeniu ;) Może uda mi się jutro pochwalić wypiekami na blogu. :)