Uff.. Już 22, a mi dopiero udało się usiąść przy komputerze i wgrać zdjęcie śniadania.
Cały dzień dzisiaj w biegu, bez chwili na zastanowienie
i na zrobienie jakiejś głupoty. :D Ale tak jest dobrze. Wtedy można poczuć, że nie wszystkie dni są identyczne i że się naprawdę żyje. ;)
Jutro też będzie się trochę działo- od rana zajęcia na uczelni, potem tenis, zakupy, a wieczorem.. Listy do M. ( :)! ). Nie mogę się doczekać Świąt Bożego Narodzenia, a jutrzejszy film ma mnie wprowadzić a ich atmosferę. ...Chociaż w sumie już i tak nakupiłam pełno świątecznych dekoracji. ;)
Anyway, śniadanie dzisiaj oczywiście też na szybko, bo niestety doba ma tylko 24 godziny. ;)
 |
Proteinowy omlet z jogurtem naturalnym, jagodami, wiórkami kokosowymi i jagodami goji (magicznie pojawiającymi się na drugim zdjęciu :P) |
Proteinowy omlet:- jajko
- 2 białka jajek
- 10g odżywki białkowej (u mnie czekoladowa sojowa)
- 1/2 kostki twarogu
- czubata łyżka mąki żytniej pełnoziarnistej
- szczypta proszku do pieczenia
Wszystko wymieszać dokładnie łyżką i smażyć po kilka minut na dobrze nagrzanej teflonowej patelni. Podawać z dowolnymi dodatkami. Smacznego! :)
Buziaki! ;)
Ps. Dziękuję Wam bardzo, bardzo serdecznie za to, że we mnie wierzycie i jesteście ze mną mimo mojej długiej przerwy w blogowaniu. ;*