Jak ja kocham moją uczelnię^^ Jeszcze na sam koniec problemy. Rąbnęli się przy liczeniu średniej ze studiów raptem o prawie 1. ;D Przecież to niewielka różnica w skali od 2 do 5! Na szczęście udało się załatwić wszystko i już jest poprawione. :)
Chyba zwariowałam, że chcę iść na ten sam wydział i znowu się użerać z dziekanatem. :P
Nevermind. Uczę się robić zdjęcia i powoli zaczynam się przygotowywać do wyjazdu. Dużo spraw mam do załatwienia jeszcze w lipcu, a czas szybko ucieka.
Jutro też czeka mnie pobranie krwi.. :( Trzymajcie, proszę, kciuki!
..bo jak wyniki będą złe, to leżę i kwiczę...
 |
| Ananasowa orkiszanko-kukurydzianka (? :D) z serkiem wiejskim, kakao, morelami, borówkami, prażonymi płatkami kokosowymi i suszonym ananasem |
Otręby orkiszowe i kawałki suszonego ananasa zalałam wrzątkiem i odstawiłam na ok. 30 minut, po czym wstawiłam na gaz i gotowałam, dodając kaszę kukurydzianą i dolewając mleko (u mnie kokosowo-ryżowe). Gotowałam dość długo, aż kasza i otręby wchłonęły prawie cały płyn, często mieszając. W międzyczasie uprażyłam (/spaliłam :P) płatki kokosowe i nałożyłam serek, owoce, kakao. Dodałam ugotowaną orkiszanko-kukurydziankę (haha :D) i posypałam płatkami kokosowymi.
Jejku, jak ja uwielbiam zapach prażonego kokosa <3 Chyba jeszcze bardziej niż pieczonego banana.
Udanego wieczoru! :)
Ps. Ostatnio zdecydowanie nadużywam emotikonek. Dziecinnieję chyba na starość. ;D
A może coś próbuję ukryć..?