Niby są wakacje, a ja mam jeszcze mniej czasu niż w ciągu roku akademickiego. :P
Ale mam mocne postanowienie dodawać teraz posty na bieżąco przez te 2 tygodnie, które zostały mi przed dłuuugą przerwą. :)
No i mam obiektyw! W końcu. :) Teraz jeszcze tylko muszę nauczyć się go obsługiwać, więc te zdjęcia zrobione są jeszcze telefonem. ;)
Powolutku zabieram się też za zmiany na blogu, ale kompletnie nie wiem, co robię. ;D Html i fotografia to na razie czarna magia dla mnie (poprawię się!).
I ostatnie ogłoszenie parafialne: Spodziewajcie się u mnie teraz raczej dość podobnych do siebie śniadań, bo staram się opróżnić szafki, żeby po powrocie zacząć życie od nowa. (co za logika! ;D)
 |
| Truskawkowo-makowe płatki ryżowe na mleku kokosowo-ryżowym, z serkiem wiejskim, truskawkami, morelami i suszoną gruszką |
Nie-śniadaniowo, ale na słodko i pysznie. ;)
 |
| Pieczony truskawkowy jogurt migdałowy z truskawkami, czarną porzeczką liofilizowaną, płatkami kokosowymi, suszonym ananasem; pieczona nektarynka |
 |
| Cynamonowa kasza kukurydziana na mleku roślinnym z cytrynowym jabłkiem z cynamonem i imbirem, z owocami egzotycznymi, serkiem homogenizowanym, orzechami włoskimi i czarną porzeczką liofilizowaną |
Pytaliście, jakiego typu książki lubię, żeby móc mi coś polecić. Jestem otwarta na wszelkiego rodzaju propozycje, o ile nie będą to harlequiny i książki historyczne, bo tego nie przetrawię. :D Byłabym bardzo wdzięczna za rekomendacje zarówno jakichś lżejszych książek, takich odmóżdżających, wakacyjnych, jak i czegoś bardziej ambitnego czy pozycji dotyczących samorozwoju. ;)
Z góry dziękuję! ;**
Ps. A dzisiejsze śniadanie pojawi się trochę później, jak tylko uporam się jakoś z doprowadzeniem moich niebieskich zdjęć, zrobionych aparatem do względnej normalności. xD